10-12-09, 12:30
|
#1 (permalink)
|
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 29-01-2009
Miejscowość: woj. mazowieckie
Posty: 963
Nastrój:
264 podziękowań w 171 postach
Moja galeria:
|
Smoczkowe Ciamkulce :)
Otwieram ten wątek ponieważ chciałbym abyście piodzielili się ze mną swoimi doświadczeniami dotyczącymi przyzwyczajania i odzwyczajania maluszka od smoczka 
My z mężem zapieralismy się że smoczka nie damy małemu. I tak też było przez pierwsze 1,5 miesiąca. Potem nastała era kolek i wieczornych koncertów i postanowiliśmy spróbować, Stas jednak się burzył i w ogóle nie był zainteresowany, miał nawet odruchy wymiotne, więc nie wciskalismy mu na siłę. Kilka dni temu zaczęły się masakryczne wręcz problemy ze ssaniem z piersi i zasypianiem wieczorem. Mały nawet jak zje dosyć dużo to strasznie wpycha sobie rączki do buzi a jak przystawiam do piersi to wpada w straszliwą histerię i nie chce ssać. Więc mając do wybory całą pięśc w buzi to smoczek wydał nam sie mniejszym złem i postanowilismy spróbować jeszcze raz i Staś się zainteresował ale jakoś nie umnie zatrzymać smoczka w buzi. Niby zaczyna ciamkaś ale smoczek się wysuwa i zaraz wypada więc musiałabym przy nim siedzieć non stop żeby mu go jakoś przytrzymać albo coś... bo nawet momentami mając smoczek w buzi Staś pcha piąstki i próbuje włozyć rękę pod smoczek Nie weim czy nie było by lepiej gdybysmy już dawno podali smoczek...

|
|
|