witam wieczorem
u nas troche szumu, o 5tej rano Natanek zszedl z gory i placzem, bol uszu, obu, mega rozpalony, dalam mu co trzeba, nie pszedl do przedszkola tylko do lekarza, myslala z to jakies ostre zapalenie uszu, a tu tylko lekkie poczatkowe zapalenie jednego ucha. Skad az tyle goraczki niewiem bo my raczej nie goraczkowi. W ciagu dnia wrocila po 6godz od lekarstwa, dzialamy zapobiegawczo bez antybiotyku. Noas poki co ok, choc jak go kladlam to bez goraczki ale lekkie rumience na pliczkach, mam nadzieje ze to tylko podekscytowane dziecko a nie goraczka
K umowil mnie u lekarza na sobote rano, zobaczymy jak i kiedy bedziemy dzialac. jeden pozytywny aspekt historii to ze na szczescie francuskie przepisy mowia ze zwolnienie chorobowe to potracenie z pensji ale jesli sie idzie do szpitala to sie pensji nie traci nawet na pozniejszym zwolnieniu, ufff, kamien z serca.
zastanawialam sie co slychac u aniolka. nikt nic nie wie? i co slychac u naszych innych zgub?
oj,chyba K jutro bedzie szczesliwy jak sie okaze ze z dwojka domu musi zostac
|