ja was dziewczyny trzymam za slowo, ze po 3 miesiacu to mija...dzisiaj maja miala udan dzien, troszke po 18 marudzila, ale to juz ze zmeczenia przed snem, bo ok 18.45 jest pora jedzenia i spania...po kapieli, ktora uwielbia, lacznie z myciem wlosow, albo toalecie, bo nie kapiem jej jeszcze codziennie i jedzeniu, 10 minut kolsanek(plus misie wyswietlane na suficie nad kolyska z projektorka) i zasypia sama w kolysce...to jest naprawde kochane dziecko, gdyby jej nic nie bolalo...a na spacery chodzimy od 5 dnia zycia wlasciwie codziennie, nawet jak jest zimniej, teraz juz nie zawsze spi, ale faktycznie na spacerze, albo w samochodzie jakos kolki nie lapia? podobnie zreszta jak u naszej kolezanki w domu, kiedy jestesmy tam z wizyta nigdy malej nic nie jest i ona potem mowi, ze ja to cos wymyslam, bo maja taka spokojna...pozdrawiam.
|