Widzę, że nasze dzieci są w podobnym wieku i ważą też podobnie. Mój za to jest cały szczupły, nie jakos przesadnie chudy, ale szczupły. Przybierał na wadze zawsze w okolicach 25 centyli. Apetyt ma swietny, ale przeciez biegajac jak forrest gump to szybko spala:) Troche mnie uspokoilyscie, bo jak czytam na naszym watku, gdzie sa dzieci z jego miesiaca to jego waga wypada marnie.
Słodycze rzeczywiscie działają pobudzająco, też zauważyłam, że po nich jest jeszcze bardziej żywy. Moja babcia ostatnio poleciła mi, abym od czasu do czasu zaparzyła mu delikatny napar z melisy, szczegolnie przed snem. Ona tak podobno robila swoim dzieciom codziennie wieczorem. Troche sie obawialam, niby to zioła, ale wiem, że nawet z nimi trzeba ostaroznie. Pytalam w aptece i farmaceutka mowila, ze spokojnie mozna mu troszke dac czasem. Wczoraj rano zrobilam mu taki delikatny napar, bardzo mu smakowala ta herbatka, wypil jedna trzecia szklanki i drzemka w poludnie trwala az 2,5 godziny, gdzie zwykle spi okolo godzinki. A co wy o tym myslicie? Wiecie moze czy to bezpieczne dawac malemu dziecku takie ziolka? Wiecie jak to jest z radami babc, czesto sa bardzo madre, ale czasami ....:)
Guniu a moj jak cos majstruje to jest tak cichutko jak makiem zasiał, kiedy przez minute gdzies mi nie mignie w zasiegu wzroku, albo go nie slysze to wiem, ze cos broi. Wczoraj bylismy na zakupach z zestawem przysmakow, kiedy sie skonczyly, wzial z polki parowki, takie zafoliowane i udawal, ze to telefon, reszte zakupow zrobilismy prowadzac rozmowe telefoniczna. Musialam te parowki kupic, bo za nic nie chcial je oddac, nawet przy kasie do skasowania. Kiedys dawalam mu zawsze lizaka, zanim go zlizal zdarzylam zrobic zakupy, ale po tym jak raz kawalek odgryzl i malo sie nie zaksztusil wiecej mu nie dam. Nie mial co prawda ksztaltu kulki, bo te juz mi sie w ogole wydaja niebezpieczne. Przy Twoimi wzroscie i tej wadze musisz byc szczuplutka To jeden z plusow wychowywania zywego srebra
Ostatnio edytowane przez grzecha : 11-03-08 o 10:11.
|