Guniu ja idac do sklepu musze miec dla niego jakies jedzenie, wtedy moge spokojnie zrobic zakupy, daje mu zazwyczaj banana do reki i szybciutko kupuje co trzeba. Najgorzej jest przy kasie, bo wtedy ma w zasiegu reki rozne rzeczy, raz nawet wyjal wtyczke od kasy i ja wylaczyl.
Monika co do karmienia to wychodzi nam tylko w krzeselku gdy jest zapiety, ale ostatnio spodobalo mu sie rowniez w kuchni na doroslym krzesle
|