Tak jak tinka napisała normy normami, czy my też jako osoby dorosłe jemy/pijemy tak jak nam każą?
Nie. Dziecko samo "powie" że potrzebuje czegoś innego.
W wieku pół roku mój młody wcinał wszelkie słoiczkowe do danego wieku, tym się kierowałam przy karmieniu go jak i pytaniami do mojej mamy czym mnie ona karmiła gdy byłam w tym wieku. Obecnie synek ma 10 mc powinien wg schematu jeść 3 razy mleko po 210 plus 7 miarek czyli 240 ml mleka. On sam je tak śniadanie po nocy:
mleko 240 z proszkiem i kaszką ew kleikiem ryżowym,
później wcina owoce,
obiadek ze słoiczka bądź jak mu sama ugotuje podobna ilość porcji ugotowanych warzyw i cycka z kurczaka
następnie samego mleka 150ml, co mu starcza bo więcej nie chce - zawsze resztki były
a później po kąpieli mleko wraz z kaszką na noc.
Mleko kupuje zawsze z dodatkiem kleiku ryżowego.
Pomiędzy posiłkami zawsze jakieś chrupki albo ciastka się znajdą przeznaczone dla dzieciaczków w tym wieku bobovity i hippa, dobre na świeżo wyżynające się zęby

i oprócz tego soczek (kubusia wciąga, aż mu się uszy trzęsą) albo herbatkę zwykłą bądź hippa z typu rozpuszczalnych :)
wiadomo, ze grafik zależnie od dnia może być grubo naciągnięty bo czasami młody prześpi, albo jesteśmy gdzieś na wyjeździe i nie ma ochoty jeść tylko bawić się
