|
|||||||
| Komunikaty |
| 9 miesięcy, ciąża (to, co dotyczy ciąży i porodu, co czujesz, co Cię cieszy, co niepokoi, o czym chcesz porozmawiać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Witam wszystkich, którzy być może mieli podobny problem i wiedzą, jak temu zaradzić.
Do końca ciąży zostały dwa miesiące, a ja czuję się coraz gorzej... Strasznie boli mnie wątroba. Lekarka "macała" i stwierdziła, ze to jedynie ucisk - dzidzia rośnie i się rozpycha - zaleciła dużo ruchu i leżenie na lewym boku. Jednak z tym jest spory problem...Podczas "ruchu" też zaczynają się problemy, a leżenie na lewym bok... - ile można leżeć? Dzień i noc? I cały czas na tym samym boku (na prawym leżąc potrafię się w nocy już z bólem obudzić, na plecach boli mnie prawe biodro(??)) Staram się dużo spacerować - zabieram psa i idę w świat, ale ostatnio tez muszę uważać, bo bywa tak, ze nie mogę dojść do domu...:( Kiedy jest już bardzo źle, to delikatnie uciskam zaraz pod piersią i czuję chwilową ulgę, ale nie wiem, czy mogę tak robić... Czy Wam się też to zdarzyło? Moze jakieś ciepłe/zimne kompresy, jakieś okłady, czy sama już nie wiem co... Poradźcie coś, bo nie daję rady...
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Jejku, masakra! Jestem raczej wytrzymała na ból, ale ten jest już wręcz "IRYTUJĄCY" - taka błahostka, a nie można normalnie żyć...:( Żeby człowiek przy stole nie mógł zjeść normalnie, tylko na łóżku przy ławie i co dwa kęsy się wykładać na plecach, bo nawet oddychać się odechciewa przy takim tępym bólu... Jeszcze dojdzie do tego, ze nie wytrzymam (bo w końcu synek coraz większy) i poproszę o wcześniejszy poród - cc...(a tego nie chcę!)
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
ja mialam to samo a tak kopala ze sikalam do majtek serio masakra z synem byl luzik a z corką tragedia najgorsza ciaza na swiecie wszystko mnie bolalo a bol taki ze niespalam po nocach
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Biegacz
Ola- Lola :*
Zarejestrowany: 19-06-2009
Miejscowość: Śląsk
Posty: 1 832
Nastrój:
748 podziękowań w 472 postach
|
Królik mi się to niestety też przydarza. Na szczęście rzadko. Odczuwam to po zjedzeniu czegoś smażonego i bardzo ciężkostrawnego. Więc może i dieta ma jakiś wpływ... Wczoraj bardzo bolało, nie da się z tym chyba nic zrobić. A jeszcze jak maluszek zaczyna w to miejsce kopać to jest okropnie. Współczuje, że masz tak na okrągło.
|
|
|
|
| Podziękowania dla ariadnaa za ten post przesyłają: |
Królik (07-08-09)
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Tylko, ze u mnie to, co jem nie wpływa na ten ból - wystarczy, ze posiedzę trochę, bądź pochodzę (pozycja pionowa) i się zaczyna. Co gorsze, kiedyś wystarczyło 10 minut leżenia, żeby przeszło, teraz już nawet 30 to czasem za mało...:(
A kiedy Marek mnie kopnie w to miejsce, to jest to chwilowy ból połączony z pewnego rodzaju ulgą (tak, jak przy jakichś zakwasach, czy bolących łopatkach - boli; jak się przyciśnie/masuje to boli bardziej, ale to taki przyjemny ból - tak samo to czuję). Kiedy siedzę w wannie i spłukuję się gąbką, to wyciskam kilkakrotnie ciepła wodę pod piersią i jest "inaczej" ("lepiej" to za mocne słowo, po prostu inne uczucie niż zwykle), ale nie wiem również, czy to - jak i moje uciskanie - nie zaszkodzą Markowi...
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Mistrz
|
biedna znam to i strasznie ci współczuje serio trzymaj sie juz niedlugo
|
|
|
|
| Podziękowania dla KATARZYNKA78 za ten post przesyłają: |
Królik (07-08-09)
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Guest
|
o kurde współczuję Ci , ja tak mam tylko jak źle usiądę muszę mieć poduszkę podłozoną pod plecy , został mi jeszcze miesiąc ciekawe ile jeszcze brzuch urośnie.. i czy będzie bardziej uciskać
trzymaj się jakoś, jak mnie coś bardziej boli to tlumaczę sobie tym, że inni chorują i cierpią np. na raka, a ja jestem w ciąży i z tego bolu może być tylko coś pozytywnego heheh |
|
| Podziękowania dla za ten post przesyłają: |
Królik (10-08-09)
|
|
|
#9 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Spacerowicz
Moi dwaj kochani mężczyźni :*
Zarejestrowany: 18-03-2009
Miejscowość: Dąbrowa Górnicza
Posty: 975
Nastrój:
198 podziękowań w 138 postach
|
Iza, masz rację, są ludzie, którzy mają gorzej, a to jest "tylko ciąża". Wszelkie dolegliwości są i tak niczym w porównaniu z porodem, czy wszelkimi zmartwieniami i troskami, jakimi obejmiemy nasze dzieci w późniejszym wieku (szczególnie w wieku dojrzewania).
Byłam u lekarza dziś... No zachęcająco to to nie wygląda, bo macica pójdzie jeszcze bardziej w górę i nie dość, ze mogę narzekać jeszcze bardziej na wątrobę, to jeszcze dojdą do tego jelita. Ale jakoś to będzie - już zaczynam sobie wmawiać, ze będzie mi dobrze leżeć dłużej ponad przeciętną...:) Dziękuję za słowa otuchy dziewczyny ![]()
__________________
![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|