|
|||||||
| Komunikaty |
| 9 miesięcy, ciąża (to, co dotyczy ciąży i porodu, co czujesz, co Cię cieszy, co niepokoi, o czym chcesz porozmawiać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 9-07-2009
Miejscowość: Radom
Posty: 127
13 podziękowań w 12 postach
|
Zastanawiam się jak wasi mężczyźni reagują na waszą ciążę. Mój niby się cieszy ale ja jakoś tego nie widzę, może dlatego że wraca ztyrany późno w nocy do domu. Słuszałam też o takim przypadku że facet na początku się cieszył ale jak przyszły mdłości, ograniczenia ze względu na zagrożenie to się wkur... bo nie mógł zrozumieć że brzuch jest ważniejszy od niego. A jak jest u was? Wasi faceci o was dbają, są cierpliwi i wyrozumiali?
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Guest
|
jak moj maz na ciaze,tak samo jak z pierwsza ciaza-no radosny:)
normalnie jak czlowiek sie zachowuje ![]() a ze po pracy zmeczony-no coz,ja tez jestem zmeczona,z dupa do gory nie leze ![]() kazdy po pracy zmeczony-moj maly szef czasem jest bardzij wymagajacy,czasem mozna sobie odpoczac,posiedziec-ale maz tez ma w pracy przerwy![]() |
|
|
|
#3 (permalink) | |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 9-07-2009
Miejscowość: Radom
Posty: 127
13 podziękowań w 12 postach
|
Cytat:
|
|
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Guest
|
no ale Ty w tym czasie jesetes z dzieckiem,i w ciazy w dodatku-wiec tez masz prawo do zmeczenia-i co okazujesz radosc z tego,ze jestes w ciazy?
u mnie jest tak,ze jak maz wraca z pracy,to ja tez mam wolne od domowych obowiazkow,jedzonko na stol i fajrant ![]() -czyli zajmowanie sie corka nalezy do nas, a nie ze on wraca i siada na, a ja 24h na dobe mam z dzieckiem i w ciazy(choc od noszenia dziecka w brzuchu mnie nie wyreczy,ale w czyms innym moze pomoc) byc i spoko byc zadowolona,z takiego podzialu (karmie piersia wiec pobudki w nocy sa-juz zadsze,ale sa;ale 24 godzin gotowosci do podjecia pracy )jasne,ze jak naprawde ma ciezki dzien,a ja akurat mialam tego dnia spoko dzionek,to jest troszke inaczej(zreszta tak samo dziala w odwrotna strone)-tak samo bylo jak obydwoje pracowalismy-podzial obowiazkow teraz tez jestem w pracy-bardziej sympatycznejszej,nie znaczy ze nie mam prawa do zmeczenia-i mam sile checi do okazywania radosci z powodu mojej ciazy:) |
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Biegacz
|
nie wiem czy moge sie wtrącic ale jeśli chodzi o mnie i mojego Jarka to jest raczej przykra sprawa. Oboje się cieszymy z tego że bedzie dziecko, oboje tego chcieliśmy i razem decydowaliśmy, tylko nie wiem (nie jestem pewna) czy wszystko jest tak jak powinno. Oboje pracujemy, on jeździ wózkiem widłowym pracuje po 12 godzin dziennie i ma tylko wolne soboty. Ja pracuje przy nadzorowaniu żywności, niby łatwa praca ale przez 10 godzin człowiek sie na chodzi nie posiedzi nawet chwili a jeszcze trzeba ludzi dopilnowac by poszło wszystko ok (nie pracuje w weekendy). Po 10 godzinach pracy wracam do domu sprzątam, gotuje, piore czyli normalne codzienne obowiązki. Nie mieszkamy sami tylko jeszcze dwie osoby które mają dwie lewe ręce do sprzatania np toalete i kuchnie sprzatam tylko Ja. Powiem wam że szlak człowieka trafia jak musi sprzątać jeszcze po kimś kto nawet nie szanuje twojej pracy. Chcem zmienić dom ale to wiąże się z większymi kosztami i sporymi zmianami (adres, ośrodek zdrowia, lekarz, położna), wszystko się kąplikuje. W dodatku Jarek wraca do domu jest zmęczony, chce zjeść wykąpać się i iść spać no czasem film obejrzy. Ja za to mam pretensje, że nie rozmawia zemną ze nie ma dla mnie czasu i że wogole wszystko mnie juz drażni w tym domu. Ostatnio rozdzieliłam nawet wyrko bo nie wysypiam sie z nim a on zemną, brzuch i piersi mi przeszkadzają w dodatku musze się przyzwyczaić do spania w nowej pozycji. Wcześniej spałam na brzuchu, teraz się już tak nie da, a do tego często w nocy wstaje siusiu i się kręce. Po prostu sama się w tym pogubiłam :(
__________________
![]() Zastanawiasz się czy pracuję?? Oooo tak, JESTEM MAMĄ. To sprawia, że jestem zarówno budzikiem, kucharką, sprzątaczką, kelnerką, lekarzem, nianią, pielęgniarką, stróżem, fotografem, doradcą, szoferem, studentką, organizatorką przyjęć, osobistym asystentem, księgową, BANKOMATEM, pocieszycielką, nigdy nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone kiedy jestem chora. Pracuję dzień i noc. Jestem na dyżurze całą dobę do końca mojego życia. I JESTEM Z TEGO DUMNA! |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) | |
|
Guest
|
Cytat:
to pewnie chodzi o przepracowanie, i przez to, że mieszkacie z kimś innym , a to już najgorsze co może być, wiem bo sama tego doświadczyłam, przez to są najgorsze nerwy, właśnie tak jak napisałaś, że Ty tylko sprzątasz bo nie lubisz brudu a oni to mają gdzieś to jest pewnie jeden z wielu przykładów jaki może drażnić najlepiej by było się wyprowadzić , bo na pewno lepiej nie będzie... u mnie mąż bardzo się ucieszył na wiadomość o ciązy , ale to nie znaczy, że dzień w dzień przejawiał jakies szczególne zainteresowanie tym faktem, pracuje codziennie do późna więc w domu jest posprzątane i ugotowane chyba, że na prawdę nie mam siły to on sam sobie robi jedzenie czy pomaga mi w sprzątaniu, u mnie jest inaczej bo ja siedzę w domu , nie pracuję to jest łatwiej może po prostu porozmawiaj z nim o tym, że Ci przykro i co o tym myślisz, i róbcie sobie soboty tylko dla was:)) życzę powodzenia |
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Mistrz
|
mój małż normalnie fruwa ze szczęścia! Jesteśmy 3 lata po ślubie, ja po operachi usunięcia jajnika, a się udało! Oboje nie możemy ze szczęścia normalnie!
Mój M. bardzo mi pomaga, zabrania noszenia anwet reklamówki z pomidorkami (co nie jest takie łatwe jak sie czasem czegoś zachce, pójdzie się na bazarek, a tam tyle pyszności... ) Ostatnio powiedział, że od tej pory będzie mył podłogi w całym domu,sprzątał. Ehh. super, wiem, że jest zmęczony po pracy, ale widze, że maluszek dodaje mu skrzydeł-cały czas mnie głaska po brzuchu i pyta: - Jak się macie? hehehhehehe :-))) Tylkoostatnio coś do smażenia racychów się zabierał, a że mamy w domy Thermomix - to ma jeszcze łątwiej-ale widziałam,że to dla niego za trudna sztuka! :-)))) oj trudna! ;-)))) |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Sprinter
|
mój mŻonek jest niewiarygodny-potrafi po 14 godzinach w pracy(wychodzi i wraca niekiedy gdy jeszcze/już śpię) pozmywać,włączyć pranie i w łóżku jeszcze pomasować mój brzuch,a właściwie 'pogadać' z małym domownikiem mojej macicy.
bardzo często gdy wracam do domu ztyrana a on ma wolne czeka na mnie kąpiel,kubek kawy i długa rozmowa typu 'jak ci minął dzień kochanie' no i wysprzątane mieszkanie... to chyba jest najważniejsze w małżeństwie--->miłość i przyjaźń. |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Sprinter
|
ja z moim mężusiem też mam bardzo dobrze :) o dzidzie się staraliśmy pół roku i jak wkońcu na teście pojawiły się te dwie kreseczki to byliśmy tak szczęśliwi
mój kończy pracę o 16 wieć popołudniami jest w domku, ja siedzę cały czas więc wiadomo do południa wszystko posprzątam i ugotuję więc potem to tylko na spacerki czy na działeczkę idziemy, ale jak siedział na urlopie miesiąc czasu to poprostu palcem niekiwnełam, ciągle kazał mi leżeć i odpoczywać w domku wszystko robił, tyle że on zawsze mi pomagał nawet jak w ciąży niebyłam to jak miał wolne to pomył gary czasem obiadek zrobił, lubi piec więc w weekendy ciasta zawsze piecze, no nienarzekam bo naprawdę skarba mam w domku :))) |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
|
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|