|
|||||||
| Komunikaty |
| 9 miesięcy, ciąża (to, co dotyczy ciąży i porodu, co czujesz, co Cię cieszy, co niepokoi, o czym chcesz porozmawiać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
szczęścia dwa przy sobie mam...
Zarejestrowany: 5-06-2009
Miejscowość: wałbrzych
Posty: 325
Nastrój:
54 podziękowań w 45 postach
|
Witajcie mamuśki obecne i przyszłe.
Czy któraś z Was miała mocno skróconą i rozpulchnioną szyjkę:( Do tego dzidzia napiera główką i chyba już jej się śpieszy... Mój lekarz uważa, że powinnam leżec, leżec i leżec ale jak to zrobic, gdy mam małą żabkę wariującą w domu nieustannie? Mój gin jest jakiś antyfarmakologiczny i nic mi nie daje. W pierwszej ciąży było łatwiej mi leżec, odpoczywac, bo byłam sama dla siebie. Teraz jest to wręcz mało realne! Czy powinnam przekonac go do fenoterolu lub wkładki na szyjkę? Czasami mam wrażenie, że wiem więcej od niego, tyle sie obczytałam i teraz jeszcze bardziej się martwię:( |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam. Ja miałam rozpulchnioną i miękką szyjkę od 22tc, skróconą na 2cm, musiałam leżeć i leżałam tak konkretnie, później troszkę chodziłam tak ok. godzinki, dwóch dziennie. Dostawałam Kaprogest domięśniowo co 3 dni, on podobno pozwala zachować szyjkę i tak dotrwałam do dzisiaj. Od 34tc miałam szyjkę na 0,5 cm i rozwarcie i od tej pory znowu leżę plackiem. Myślę, że jeżeli niema skurczy to fenoterol jest zbędny, ale jeżeli nie masz możliwości cały czas leżeć to można by pomyśleć o tym pessarze.
Życzę powodzenia i żebyś wytrwała jak najdłużej!!!! |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Mistrz
|
Wyobrażam sobie jak ciężko jest z maluchem w domu leżeć. A raczej jak bardzo jest to nierealne.
A może idź do innego lekarza na konsultacje? Zobaczysz co powie? Moim zdaniem powinien Cie jakoś zabezpieczyć farmakologicznie lub tak jak pisze Justi pessarem. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Osesek
chojna
Zarejestrowany: 2-06-2009
Posty: 4
0 podziękowań w 0 postach
|
witam ja w pierszej ciąży od początku mialam rozwarcie 2 cm calą ciąze leżałam masakra pozdrawiam
![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam
Uważam że powinnaś udać się do innego lekarza, leżenie leżeniem, ale leki jakieś powinien Ci dać. Ja mam problem z za twardym brzuchem, szyjka jeszcze jest długa i nie ma rozwarcia, ale biorę fenoterol żeby właśnie do tego nie doszło. Wyobrażam sobie, że leżenie i opiekowanie się dzieckiem jednocześnie jest nie realne. Uważaj na siebie.b Trzymam kciuki! |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
szczęścia dwa przy sobie mam...
Zarejestrowany: 5-06-2009
Miejscowość: wałbrzych
Posty: 325
Nastrój:
54 podziękowań w 45 postach
|
Dzięki dziewczyny. Co raz bardziej utwierdzacie mnie w przekonaniu, że muszę wiedziec, jaka jest wersja innego lekarza co do "moich dolegliwości". Zastanawiałam się nawet, czy nie podjechac do szpitala z niby "awarią" (choc o to nie trudno, bo każdy wysiłek i ruch sprawia, że zaraz mnie ciągnie podbrzusze i twardnieje) i wtedy zasięgnąc rady. Boję się tylko zostawic męża samego z Natalką
bo nie miał do tej pory okazji zajmowac się nią przez 24 godziny i to w każdej kategorii tj.gotowanie, karmienie, kąpanie itp. Więc myśl, ze zostawię ich samych, gdy wszyscy dziadkowie się porozjeżdżali na urlopy, a znajomych znających Natalkę też nie ma na miejscu, wręcz mnie przeraża![]() ![]() |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Cześć widzę tu moje lipcowe cioteczki które odpowiadaja na twój problem. Ja też się dołączę...więc miałam tak jak ty i oczywiście nie leżałam ale jak moja gin. Tylko zauważyła 0,5 rozwarcia odrazu dała mi leki. Na szycie ponoc już póżno ale nie znam się na tym. Bynajmniej ja byłam w 30. Finał jest taki że zbytnio się nie oszczędxzałam i znalazłam się w szpitalu z 2 cm...dziś mały ma 36 tygodni a urodził się w 33. Gdybym leżała i brała leki może byłby jescze w brzuszku, a tak wyszło inaczej. Wedug mnie również idź do innego lekarza.
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Spacerowicz
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
szczęścia dwa przy sobie mam...
Zarejestrowany: 5-06-2009
Miejscowość: wałbrzych
Posty: 325
Nastrój:
54 podziękowań w 45 postach
|
Też słyszałam, że szyjka może byc już za krótka na podszywanie itp. Najbardziej jednak mnie denerwuje, że mój lekarza jak ze mną rozmawia, to się denerwuje, nie pozwolił też na żaden urlop z małą, na żadne jeżdżenie autem, a nic nie robi!!!! Chyba bym się czuła lepiej psychicznie, gdybym coś dostała. Bo nerwy wcale nie pomagają:(
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
szczęścia dwa przy sobie mam...
Zarejestrowany: 5-06-2009
Miejscowość: wałbrzych
Posty: 325
Nastrój:
54 podziękowań w 45 postach
|
Faktycznie, pewnie nie doceniam męża
ale bardziej to włącza się mój problem-strach przed rozstaniem z córeczką, bo przez ponad 2,5 roku nie zostawiłam jej nawet na dzień....![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|