|
|||||||
| Komunikaty |
| 9 miesięcy, ciąża (to, co dotyczy ciąży i porodu, co czujesz, co Cię cieszy, co niepokoi, o czym chcesz porozmawiać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Piszcie proszę, jakie są wasze wrażenia z noszenia pod serduszkiem dzidzi. Co was cieszy, martwi, zaskakuje. Co przynosi każdy miesiąc.
__________________
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Biegacz
heeemm.. :))
Zarejestrowany: 8-04-2009
Miejscowość: Poręba
Posty: 1 303
Nastrój:
392 podziękowań w 254 postach
|
nie będę owijać w bawełne.. ;))
Ja pierwszy trymest miałam spokojny, drugi już mniej.. trzeci - fatalny.. Wszystko mnie uwiera, martwi.. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Pierwszy trymestr koszmar... ciągle dokuczały mi typowe objawy ciążowe :mdłości, osłabienie, sporadycznie wymioty, straszna senność ( mogła bym spać cały czas), spadek apetytu, wrażliwość na zapachy, rozdrażnienie ( wszystko wokół mnie denerwowało), przeszywający ból piersi. Wszystko na szczęście skończyło się ok 16 tyg:) Teraz cieszą mnie każde ruchy maleństwa są jeszcze słabe i najczęściej pojawiają się późnym wieczorem. N ich nie czuje ale już niedługo
Szokiem było dla mnie pojawienie się siary w 20tyg. Martwi mnie waga od początku ciąży przytyłam zaledwie kilogram no i brzuszek malusi:) |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
zapomniała bym, parę dni temu zaczął mi twardnieć brzuch. Trwa to chwilkę i pojawia się bardzo rzadko wyczytałam że to macica się przygotowuje do porodu ale nie powiem by mnie to nie przeraziło
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Ze mną to było tak:
Grudzień 2008r. - chyba niedługo dostanę okres, bo tak bardzo boli mnie brzuch i piersi. Powinien więc być punktualnie, jak zwykle. 05.01.2009r. - okres mi się spóźnia, a nadal boli mnie brzuch i piersi. Może to ze stresu? Poczekam jeszcze kilka dni i wtedy kupię test. W grudniu z M staraliśmy się o dzidzię i może jednak nam się udało. 12.01.09r. - M kupił test, nie czekam do następnego ranka. Zrobiłam i.... od razu 2 wyraźne kreseczki!!! On spał, a ja cała roztrzęsiona, z miną jakby stała się jakaś tragedia, budzę go. "Kochanie zobacz" - pokazuję mu test i oboje rozpłakujemy się ze szczęścia. Natychmiast dzwonimy do swoich rodziców, by przekazać im tę radosna nowinę. 2 miesiąc - kurcze, już nie mogę zmieścić się w spodnie. Nudności męczą strasznie, najlepsze na to lekarstwo - wymioty. 12t.c - pierwsze USG. Teraz już naprawdę wierzę, że jestem w ciąży. Po raz pierwszy widziałam moją Fasolkę: duża główka, duży brzuszek i 4 małe łapki. Prawdziwy cud. 3 miesiąc - nudności i ból piersi minęły, teraz jedynie swędzą. Ale to lepiej. 17t.c - co to mnie tak łaskocze w brzuszku? To dzidzia? A może jelita płatają mi figle? Sama jeszcze nie jestem pewna. 18t.c - biodra zaczynają się boleśnie rozszerzać, a do tego zawroty głowy i potworna zgaga. Eh, ile to kobieta znieść jeszcze może... 10.04.09r, - coś mi podskoczyło w brzuszku. Dzidzia w końcu dała o sobie wyraźny znak. Szkoda tylko, że towarzyszą temu skurcze. Tak bardzo mnie to martwi... 5 miesiąc - skurcze nadal występują, ale teraz już wiem, że to jest całkiem normalne. Dzidzia kopie coraz mocniej i częściej. To jest cudowne. Brzuch jest już na tyle duży, że widać nawet pod kurtką. Lubię go głaskać i mówić do dzidzi. Czasem robię sobie z niego podpórkę na ręce ;-) Bez względu na wszystkie przykre dolegliwości ciąża jest dla mnie cudownym stanem. Cieszę się każdym dniem spędzonym z moją dzidzią. Każde kopnięcie, szturchnięcie sprawia, że się uśmiecham. Póki co mam bardzo lekką ciążę, choć czasem czuję się źle i boli mnie w różnych miejscach. Dziękuję bogom i mojemu M za to, że noszę pod serduszkiem tak wyjątkowa osóbkę ;D
__________________
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Osesek
Zarejestrowany: 6-05-2009
Posty: 8
0 podziękowań w 0 postach
|
ja poczatek ciąży przeżyłam super, co prawda miałam mieszane uczucia ponieważ dopiero co znalazłam prace i to jeszcze na umowe zlecenie a z drugiej strony cieszyłam sie ogrominie bo bardzo chciałam mieć już dziecko, teraz trochę się męczę bo mam bóle i twardnieje mi brzuch wiec od 20 ty jestem na tabletkach ale jak tylko poczuje jak moje dzieciatko sie rusza nie mysle o tym co nieprzyjemne tylko o tym jak to bedzie jak je przytule i poczuje je "od innej strony" :)
|
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
baseti często miewasz twardnienie brzucha? Mi to zaczęło dokuczać tydzień temu a do lekarza idę dopiero w przyszłym tygodniu.
dancia dużo przybyło Ci w bioderkach? Pisałaś ze przy ich rozszerzaniu towarzyszy ból :( Ja nie zaobserwowałam u siebie żadnych zmian, nadal wciskam się we wszystkie spodnie sprzed ciąży (biodrówki) W bioderkach nie przybył nawet centymetr |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
żyrafa nie mam pojęcia ile mi przybyło w biodrach, ale raczej dużo, bo po pierwsze nie mieszczę się już w nic, tylko luźne sukienki, a po drugie mój M mówi, że mi urosła moja "kuciapa" hehe
__________________
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
teraz jak Martyna jest juz z tej strony brzucha wspominam czas ciąży bardzo miło:) jednak jeszcze podczas ciąży wszystko mnie martwiło. Ciąza od początku była zagrożona. Co chwile lezałam w szpitalu,a potem w domu;/ brałam całą mase leków,męczyły mnie nudnosci;/ ogolnie do ok 25 tyg nie bylo ciekawie. Jak poczułam pierwsze ruchy bardzo bardzo sie cieszylam,pukałam, stukałam i głaskałam brzuch:) lekarz pozwolił wychodzic na spacery wiec czas leciał troche szybciej. Im blizej rozwiązania tym cięzej i bardziej gorąco. Teraz bardzo sie ciesze ze wszystko zakonczyło sie dobrze i ze mamy nasza najkochansza Martynke z tej strony:)
żyrafa mi tez b czesto twardniał brzuch,lekarz mówił ze to przedwczesne skurcze,brałam leki rozkurczowe <Fenoterol> potem bardzo szybko zaczela mi sie rozwierac szyjka i było zagrozenie ze urodze za wczesnie,chcieli mi zakładac pesar,ale udało sie dotrzymac na samych tabletkch. Jak bedziesz u lekarza to powiedz mu o tym twardnieniu brzuszka. spokojnej ciąży i szczesliwego rozwiazania:) |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
żyrafa mi brzuch twardnieje już od miesiąca, od chwili, gdy dzidzia zaczęła mocniej kopać. Masakra, nawet bez szczególnego powodu, bo np. przy zmianie pozycji. Ale takie skurcze to ponoć normalka, bo są spowodowane np. ruchami dziecka. Ale oczywiście warto powiedzieć o tym lekarzowi. Może przepisze ci tabsy rozkurczowe, tak jak mnie.
__________________
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|