|
|||||||
| Komunikaty |
| 9 miesięcy, ciąża (to, co dotyczy ciąży i porodu, co czujesz, co Cię cieszy, co niepokoi, o czym chcesz porozmawiać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#41 (permalink) |
|
Biegacz
|
Ja jestem z października i ta ciąża to mój prezent urodzinowy
A co do auta to tam jest łatwo urodzić a w Polsce na tych dziurach w jezdni to już w ogóle. Podejżewam że teraz chcecie synka? Co do poronienia to ogólnie do 12 tygodnia zawsze jest największe niebespieczeństwo więc dbaj o siebie. A gdzie reszta kobitek??? |
|
|
|
|
|
#42 (permalink) |
|
Sprinter
Nie jestem idealna, ale idealnie sobie z tym
radze...
Zarejestrowany: 29-10-2011
Miejscowość: Londyn
Posty: 2 144
269 podziękowań w 247 postach
|
Hej kodomo - probuje dac na luz, ale to nie zawsze latwe...staram sie
Pewnie ze przydalby sie ksieciunio w rodzinie, ale tak naprawde to najwazniejsze aby bylo zdrowe, znajoma juz dwa miesiace dojezdza do szpitala do swojej kruszynki, w sumie to nadal nie wiadomo co bedzie dalej...tak wiec aby zdrowo ![]() Tak mysle o tej swojej ciazy i mysle ze fajnie bedzie chodzic z brzuszkiem na wiosne i poczatek lata Obie moje ciaze przechodzilam w jesieni i zimie, a teraz bede mogla nosic swoje ukochane maxi dresses...heh rozmarzylam sie ![]() |
|
|
|
|
|
#43 (permalink) |
|
Biegacz
|
Witam Was
Ja dopiero wstałam.Całą noc się budziłam bo źle się czułam a teraz głowwa mnie pobolewa i ogólnie nie czuję się najlepiej. Miłego dnia kobietki. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#44 (permalink) |
|
Sprinter
Nie jestem idealna, ale idealnie sobie z tym
radze...
Zarejestrowany: 29-10-2011
Miejscowość: Londyn
Posty: 2 144
269 podziękowań w 247 postach
|
Witam:)
Ja tez niestety nie sypiam najlepiej, a dzisiaj obudzilam sie ok 5 nad ranem z jakimis dziwnymi dreszczami...nie moglam juz zasnac az do 6 a potem musialam wstac i do pracy na 7. Odespie sobie w poniedzialek jak dziewczynki beda w szkole.. Pozdrawiam Was kobietki ![]() |
|
|
|
|
|
#45 (permalink) |
|
Raczkujący
pod górę...
Zarejestrowany: 3-11-2011
Miejscowość: Warszawa
Posty: 76
Nastrój:
6 podziękowań w 6 postach
|
Już piszę i opowiadam co i jak:
wczoraj byliśmy u rodziców w Ciechanowie. Rano obudziłam się nawet wyspana, troszkę sie pokręciłam po domu - no i zachciało mi się do łazienki... Niestety zobaczyłam jasnoróżową plamę... Zadzwoniłam do mojej ginekolog (w Warszawie) i opowiedziałam. Ania (bo tak ma na imię) kazała leżeć i nie panikować, a po niedzielnym powrocie od ranu do niej na USG. No więc się zastosowałam. Ale rodzice byli bardziej spanikowani i po jakiejś godzinie wieźli mnie już do szpitala. Po wywiadzie i wstepnym badaniu - że nie ma już plamień - lekarz powiedział, że ok, ale jeszcze zaprosił mnie na USG. NO I SIĘ ZACZĘŁO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Po pierwsze podczas badania myślałam, że zejdę z tego świata - tak bolało! A on w miejscu gdzie bolało naciskał mocniej mówiąc, że to dla mojego dobra... Bolało mnie z lewej strony. Badał jakoś tak baaardzooo głęboko... Powiedział: "No pęcherzyk jest, ale co z tego, jak widze płyn poza macicą?" I dalej badał, a ja coraz bardziej krzyczałam z bólu... Po badaniu zaprosił mnie i męża na wspólne wysłuchanie wyroku... Powiedział, że pęcherzyk ma nieprawidłowy kształt i on właściwie powiedziałby, że jest to pseudopęcherzyk... Że podejrzewa, że oprócz pęcherzyka w macicy, jest prawdopodobnie ciążą pozamaciczna na to może wskazywać duża ilość płynu poza macicą... Podsumowując - pilna hospitalizacja, bo albo ciąża jest zagrożona, albo moje życie... I radzi mi się położyć w Ciechanowie, bo to jest jeden z najlepszych oddziałów i w razie operacji zrobią mi ją laparoskopowo, a w warszawskich szpitalach nie wszędzie mają laparoskopy... Ja zbladłam, zrobiło mi się jeszcze bardziej niedobrze niż było... Nie chciałam zostawać tam w szpitalu - wolałam w Warszawie. Zadzwoniłam do Ani, powiedziałam wszystko. Kazała przyjechać. Po 16-tej byliśmy już w jej gabinecie. Obejrzała zdjęcia z ciechanowskiego USG. Zrobiła jeszcze raz sama. I co? Nie czułam żadnego bólu!!! Pęcherzyk okazał się byc prawidlowego kształtu! A płyn? Owszem jest, ale ze strony prawej, a nie lewej i w takiej ilość, że ginekolodzy nazywaja to "śladowe ilości płynu"! Kazała mi leżeć tydzień plackiem, brać nospę i luteinę. Jak się przyjrzała jeszcze raz tym zdjęciom z Ciechanowa, powiedziała, że wygląda jej to na zdjęcie pęcherza moczowego... Do tego Ania ma kolegę lekarza, który współpracuje z odziałem w Ciechanowie i mówił jej kiedyś, że oni przyjmują tam pacjentki na oddział nawet z upławami, bo dostają za nie jakieś punkty... ![]() Tak więc, póki co leżę i jestem dobrej myśli. Brzuch nadal boli, ale już zdecydowanie mniej ![]() |
|
|
|
|
|
#46 (permalink) |
|
Sprinter
Nie jestem idealna, ale idealnie sobie z tym
radze...
Zarejestrowany: 29-10-2011
Miejscowość: Londyn
Posty: 2 144
269 podziękowań w 247 postach
|
Ja normalnie nie wierze, ze takie historie maja miejsce...mychakota wazne, ze czujesz sie lepiej i dzieki Bogu za twoja pania ginekolog! Czytalam juz wczesniej historie, jak to rozni lekarze dawali rozne opinie u tych samych pacjentek, co to jest zgaduj zgadula jakas?!?!?!?
Eksperymentuja sobie na nas? A ja narzekalam na lekarzy w UK...widze ze w PL nie lepiej.. Taka diagnoza i hospitalizacja za punkty! ![]() Najadlas sie pewnie biedna strachu, juz ja sobie wyobrazam...lez, odpoczywaj, mysl o swoim maluszku ktory zdrowo w Tobie rosnie...pozdrawiam i sciskam! ![]() |
|
|
|
|
|
#47 (permalink) |
|
Raczkujący
pod górę...
Zarejestrowany: 3-11-2011
Miejscowość: Warszawa
Posty: 76
Nastrój:
6 podziękowań w 6 postach
|
no niestety stresu się najadłam co niemiara... ale już jestem spokojniesza. leżę i wsłuchuję się w siebie, na razie jest w porządku :)
dziękuję bardzo za wsparcie monika 81 ![]() |
|
|
|
|
|
#48 (permalink) |
|
Biegacz
|
Mychakota trzymamy kciuki za Ciebie. To teraz razem odpoczywamy sobie w domku.
To fakt trzeba uważać i mieć naprawdę dobrego ginekologa .Partaczy nie brakuje na tym świecie. Teraz jestem pod opieką takiego któremu ufam i mam nadzieję że tym razem wszystko będzie dobrze. |
|
|
|
|
|
#49 (permalink) |
|
Sprinter
Nie jestem idealna, ale idealnie sobie z tym
radze...
Zarejestrowany: 29-10-2011
Miejscowość: Londyn
Posty: 2 144
269 podziękowań w 247 postach
|
Ja rowniez dolaczam do lezakujacych...w pracy troszke sie poruszalam i znowu pare plamek brazowych sie pokazalo, jak w sobote dalam na luz to bylo ok. Jak troche pochodze i cos porobie to zaraz mi wszystko drzy w srodku i jest mi slabo
![]() Najgorsze ze ja nie umiem tak lezec plackiem...ciagle gdzies bym szla i cos robila, no ale co poradzic, dziewczyny piszcie to nie bedziemy sie nudzic! Zycze Wam i sobie przyjemnego wypoczynku ![]() |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|