|
|||||||
| Komunikaty |
| 9 miesięcy, ciąża (to, co dotyczy ciąży i porodu, co czujesz, co Cię cieszy, co niepokoi, o czym chcesz porozmawiać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
|
witam serdecznie :) pierwszy raz jestem w ciąży i zastanawiam się nad znieczuleniem zewnątrz-oponowym do porodu ponieważ boję się bólu jaki towarzyszy przy porodzie... ciekawi mnie jak ono działa. Wiem że mogę to wyczytać w internecie , ale mnie chodzi bardziej o komentarze kobiet, które miału to znieczulenie przy porodzie, jak wygląda to z waszego punktu widzenia i z waszych doświadczeń...:) z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkie przyszłe i już będące mamusie :*
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 5-12-2010
Miejscowość: Lublin
Posty: 1 341
Nastrój:
519 podziękowań w 386 postach
|
Nie wiem, jakie są odczucia kobiety znieczulanej,ale oglądalam ostatnio program na zone reality, gdzie przez godzinę pokazują relacje z porodów w UK. Tam takie znieczulenie to norma - w pewnym momencie /jak jest już odpowiednie rozwarcie/ przychodzi anestezjolog i wkłuwa rodzaj wenflonu w kręgosłup, potem przez tą rurkę wprowadzone jest znieczulenie.
Wydawało mi się, że takei znieczulenie jest skuteczne, zresztą u nas stosuje się je podczas niektórych zabiegów chirurgicznych i podczas CC i powinno odciąc ból od pasa w dół. Z tego, co mi mówiły koleżanki, to w polskim szpitalu trzeba za nie zapłacić około 500 zł przy porodzie naturalnym (że niby anestezjologa trzeba specjalnie sprowadzać itp.). Wiadomo, że wiąże się z jakimś ryzykiem, ale skoro przy CC i przy innych olperacjach nikt się nie waha, żeby je podać, to zastraszanie wydaje mi się przesadzoną propagandą NFZ, który nie chce płacić za znieczulenia:-) |
|
|
|
| Podziękowania dla ela84 za ten post przesyłają: |
oby Laura (23-02-11)
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Witaj Lauro,
Znieczulenie zewnatrzoponowe wspominam nawet bardzo dobrze. Rodzilam w Irlandii Polnocnej ... porod nie nalezy do przyjemnych rzeczy, ale z tym znieczuleniem jest super :). W moim przypadku nie bylo tak do konca porodu ale nawet przez te pare godzin bardzo mi pomoglo. Anestezjolog wprowadza taka cienka zylke w kregoslup. Przez to podawane jest znieczulenie. Przez pare godzin nie czulam kompletnie nic. Kiedy mi to podali minelo kilkanascie minut zanim zaczelo dzialac ale potem bylam po prostu w szoku !!! Nie czulam nic , po prostu nic. Maz mowil mi, ze mam tak silne skurcze, ze wychodza poza skale a mnie to nawet nie bolalo. Tak to mozna rodzic :) . Potem jednak przestalo dzialac i mysllam , ze zwariuje. Jednak na kazda kobiete takie znieczulenie dziala inaczej, wiec nie sugeruj sie tym , ze akurat u mnie dzialalo tylko na poczatku. Nie wiem jak w Polsce, ale tutaj za nic nie placilam. Za porod rodzinny ani za znieczulenie. Wydaje mi sie, ze w Polsce trzeba bedzie za to zaplacic. Orientujesz sie moze ile by to kosztowalo? Po smierci synka ( minelo dopiero 7 miesiecy), chcemy znow zajsc w ciaze. Wiemy i zdajemy sobie sprawe ze kolejne dziecko nie wypelni nam pustki po Kubuniu, ale moze chociaz troszke pomoze nam sie otrzasnac po naszej stracie. Mam nadziej, ze choc w malym stopniu ci pomoglam kochana :) Zycze ci spokojnych 9 miesiecy i szczesliwego rozwiazania :) PS. Jesli bedziesz miala jakies pytania to pisz smialo, postaram sie pomoc w miare mozliwosci. Pozdrawiam goraco :* |
|
|
|
| Podziękowania dla monia1305 za ten post przesyłają: |
oby Laura (23-02-11)
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
GUGI GI JAAA
Zarejestrowany: 7-05-2009
Posty: 5 576
Nastrój:
1 617 podziękowań w 1 271 postach
|
dla mnie rewelacja, moge tylko polecic!
ja dostalam epidural przy 4 cm rozwarciach i do tego czasu po scianach chodzilam ( ale to zalezy jaki czlowiek ma prog bolu, ja przyznaje sie mam niski....) fakt ze to znieczulenie spowolnilo mi postep rozwarcia, ale ja uwazam ze bylo warto, bo ciezko by mi bylo zniesc bol, moj syn byl duzy 4150, przenoszona ciaza prawie 2 tyg i lekko glowka zle ulozona, takze mnie sporo nacieli i uzywali tej nakladki na glowke zeby pomoc malemu wyjsc. Ja tez nie rodzilam w polsce. jak masz mozliwosc to ja bym ja rozwazyla bo pomaga duzo! |
|
|
|
| Podziękowania dla martab0 za ten post przesyłają: |
oby Laura (23-02-11)
|
|
|
#5 (permalink) | |
|
Mistrz
GUGI GI JAAA
Zarejestrowany: 7-05-2009
Posty: 5 576
Nastrój:
1 617 podziękowań w 1 271 postach
|
Cytat:
|
|
|
|
|
|
|
#6 (permalink) | |
|
Spacerowicz
Majeczka<33
Zarejestrowany: 30-08-2008
Posty: 830
Nastrój:
464 podziękowań w 318 postach
|
Cytat:
![]() ŻYCZĘ CI SZCZĘSLIWYCH DALSZYCH CIĄZOWYCH MIESIĄCZKÓW!
__________________
![]() 13.02-II różowe kreseczki 27.04-usłyszałam pierwsze bicie serduszka 06.05-pierwsze USG 25.05-Badania prenatalne.... 28.06-będzie córeczka
Ostatnio edytowane przez niunia22 : 22-02-11 o 23:36. |
|
|
|
|
| Podziękowania dla niunia22 za ten post przesyłają: |
oby Laura (23-02-11)
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Spacerowicz
Zarejestrowany: 7-07-2010
Miejscowość: Zgierz
Posty: 954
Nastrój:
307 podziękowań w 234 postach
|
Jeśli chodzi o znieczulenie, to ja nie mialam, bo poród dopiero przede mną, ale koleżanka mi opowiadała, że jej szwagierka dostała znieczulenie przy porodzie naturalnym i tak ją znieczulili, że znieczulenie nie puściło w odpowiednim momencie i nie czuła bóli partych i skończyło się to porodem kleszczowym - co wiąże się z dużym ryzykiem. U niej na szczęście zakończyło się wszystko pomyślnie, ale różnie to mogło byc. Dlatego jeśli już zdecydujesz się na to znieczulenie to lepiej byc pewnym anestezjologa.
|
|
|
|
| Podziękowania dla Nikita85 za ten post przesyłają: |
oby Laura (23-02-11)
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 5-12-2010
Miejscowość: Lublin
Posty: 1 341
Nastrój:
519 podziękowań w 386 postach
|
Muszę się dowiedzieć jak to jest w moim szpitalu. Swoją droga, skoro standardowo znieczula się takie zabiegi jak leczenie zębów, wycinanie brodawek i tym podobne drobiazgi, skoro bierze się prochy na ból głowy, to jak można nie znieczulać porodu? Choćby gazem, który standardowo podają w UK.
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Biegacz
|
dziękuję dziewczynki :) mimo to chyba jednak zdecyduję się na to znieczulenie. tu w czechach za nie się nie płaci jeśli kobieta jest ubezpieczona, a ja jestem więc spoko wolę jadnak tak strasznie nie cierpieć... no ale do porodu jeszcze sporo czasu więc jeszcze mam czas aby podjąć tą ostateczną decyzję... ja w sumie słyszałam że to świetna sprawa, oczywiście jestem w pełni świadoma tego że wiąże się to z pewnym ryzykiem ale chyba jednak spróbuję raz się żyje jak będzie coś nie tak jak powinno być to przy drugim dzieciaku po prostu nie będę go brać... :)
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Mistrz
|
miałam i polecam :)
czułam tylko lekki ból z prawej strony ( nie można robić go tak aby w ogóle nic nie czuć ) no i oczywiście parte ale ogólnie była to błogość gdy zaczęło działać w porównaniu z jego brakiem ( szczególnie po podaniu oxytocyny ) |
|
|
|
| Podziękowania dla Ardhara za ten post przesyłają: |
oby Laura (23-02-11)
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|