|
|||||||
| Komunikaty |
| 9 miesięcy, ciąża (to, co dotyczy ciąży i porodu, co czujesz, co Cię cieszy, co niepokoi, o czym chcesz porozmawiać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 29-09-2010
Posty: 92
1 podziękowanie w 1 poście
|
Dziewczyny byłyście zbywane w ciązy?Opiszcie swoją chistorie,
|
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Na samym początku miałam lekarza który nigdy nie miał czasu dla mnie. Często jak przychodziłam do przychodni o 11 to jego już nie było choć przyjmował do 14:30 a jak już udało mi się go złapać, to nim pozbierałam się z krzesła on już stał w drzwiach ubrany w kurtkę. Każdej wizycie towarzyszyła nieprzyjemna atmosfera ciągłego pośpiechu, zawsze wychodziłam z gabinetu zapominając o jakimś ważnym dla mnie pytaniu. Teraz zmieniłam lekarza, jestem przed 2 wizyta i jak na razie jestem zadowolona
![]() |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Raczkujący
Zarejestrowany: 29-09-2010
Posty: 92
1 podziękowanie w 1 poście
|
Ja od początku ciązy miałam problemy z lekarzami w szpitalu w mojej miejscowości.Jak trafiłam w 20 tyg na skurcze mówili ż wcale nie mam skurczy,że wymyślam .Jak w 24 tyg poszłam do innego lekarza to juz było ok.Już jak miałam robione w 25tyg to wyszły niezłe skurcze co 2,3 4 minmuty na 70 ,80 i tak do końca ciązy było.Miałam mase leków żebym donosiła,nawet w nocy brałam.Kiedyś tak się złozyło że trafiłam do tego 1 szpitala to dalej mówili ze nie mam skurczy,a co było najdziwniejsze,że nawet dziewczyna z 26tyg miała KTG a ja nie!!Nie dawali mi żadnych nosp, nie robili ktg,nie badali bo tweirdzili że jest ok a moja doktorka jest dziwna że daje mi tyle leków ,zabrali mi katre ciazy tweirdzac że jak jestem u niej to niech ona mi nowa załozy i ten szpital( ja byłam takim rozładowaniem miedzy szpitalami bo te szpitale się nienawidzą i mój lekarz 2 jest pokłócony z nimi ,bo pracował tam.Ja się nasłuchałam od lekarzy w mojej miejscowosći że szpital w kórym rodizłam jest be fe i niszczą dzieci i na odwrot).Potem jak spotkałam lekarzy to sie zdziwili jak ja wogóle urodziłam że przeciez miałam nie urodzić bo oni tak załozyli i dlatego nie zajmowali się mną w szpitalu!(tak mi lekarz powiedział).Potem miałam jeszcze komplikacje przy cesarce i przy zdejmowaniu szwów ale too już bajka.
Tak na marginesie dodam że w mojej miejscowości na odziale gin jest 3 gin.i każdy jest ordynatorem!To już samo mówi za siebie. Ostatnio edytowane przez pysia : 06-10-10 o 13:52. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|