|
|||||||
| Komunikaty |
| 9 miesięcy, ciąża (to, co dotyczy ciąży i porodu, co czujesz, co Cię cieszy, co niepokoi, o czym chcesz porozmawiać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Witam
Jestem nowa, szczerze mówiąc trochę się jeszcze gubię, ale pewnie za kilka tygodni będę się tu czuła jak w domu ;) tymczasem poszukuję odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie po ostatniej wizycie u ginekologa. Chyba nie ma tu experta lekarza, ale może ktoś z Was miał podobny problem. Otóż podczas badania Pani gin stwierdziła, że mam bardzo tyłozgiętą macicę, tak, że nawet nie może mi zrobić normalnego USG tylko przezpochwowe (bo nie widać nic) i ZALECIŁA SPANIE NA BRZUCHU, ŻEBY MACICA SIĘ NIECO ODGIĘŁA (HĘ?) Co o tym sądzicie? Czy w 13tym tyg można spać na brzuchu>? Szczerze mówiąc nie znam za dobrze tej gin, w pierwszej ciąży chodziłam do kogoś innego i teraz sama nie wiem, czy ona jest kompetentna w ogóle? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
Nie zgodzę się z teorią Twojej lekarki. Ja mam tyłozgięcie macicy, wszystkie usg w ciąży były przez brzuszek. Badania odbyły się bezproblemowo, wszystko było widać. Dzidziuś w brzuszku rozwijał się prawidłowo.
Tyłozgięcie macicy to taka po prostu budowa anatomiczna, to nic złego, "taka uroda". Się sama odegnie, dobre ![]() Spokojnej ciąży i śpij sobie teraz tak jak Ci wygodnie :)) Wg mnie kosmiczna jakaś ta lekarka, ale to Ty masz być zadowolona z opieki lekarskiej w ciąży. PS. Co do tyłozgięcia to różne bujdy słyszałam, że trudniej zajść w ciążę, itp. Ja zaszłam przy pierwszym podejściu, gdy postanowiliśmy mieć z mężem dziecko. Zresztą rozmawiałam z kilkoma kobietami z tyłozgięciem macicy i żadna nie miała kłopotów z płodnością, zajściem w ciążę... Ostatnio edytowane przez radość serca : 03-07-10 o 12:45. |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Guest
|
moja mama ma tyłozgięcie, nie miała kłopotów ani z zajściem ani z porodami. Jedyne co to podczas porodu miała bóle krzyzowe - nie wiem czy tyłozgięcie ma na to wpływ.
Trzeba było zapytać lekarki czy kobiety z "normalnym" przodozgięciem śpiąc na plecach mogą sobie wychodowac tyłozgięcie ;) Ostatnio edytowane przez lutka : 03-07-10 o 10:49. |
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
ja od zawsze mam mocne tyłozgiecie i też w każdej ciąży miałam zalecenie spania na brzuchu, co nadal czynię,a jestem w bardziej zaawansowanej ciąży. U mnie też przez usg brzuszne ciezko było dopatrzeć się,dlatego te z przeziernością miałam dopochwowe, połówkowe już normalnie, przez brzuch. Jak w poprzedniej ciazy leżałam na podtrzymaniu w klinice na Kopernika to też mi kazali na brzuchu spać, wiec spała, mnie tam wygodniej jest :-)
__________________
Kuba (4.07.2000), Kacperek (18.07.2004), Kajtuś (6.08.2007),Ania (20.10.2010)
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Nitka na początek wielkie gratulacjie Ja też mam bardzo duże tyłowzgięcie i spałam i śpie na brzuchu bo mi wygodnie a jestem już w zaawansowanej ciąży poraz drugi , Więc nie masz czym się martwić a wzgięcie postępuje wraz z wzrostem dzidzi :))
Dominika jeśli dobrze wycztałam z suwaczków zostaniesz poździernkową mamusią teraz ??? Więc zapraszam do październkowych mamuś 2010 :)) |
|
|
|
| Podziękowania dla Klaudusia za ten post przesyłają: |
Dominika (08-07-10)
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Guest
|
Dziewczyny jak to robicie? dzidzia nie ugniata się wtedy? pytam, bo ja tez z tych śpiących na brzuchu, ale podczas ciazy zmusilam sie do nauki spania w innej pozycji.
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
Lutka, radość serca, klaudusia, dominika wielkie dzięki, że się odezwałyście :)
Dominika gratuluję pięknej rodzinki :) czwóreczka to liczba Boża, że zacytuję "Samych swoich" ;) Klaudusia szkoda, że ja do Was nie dołączę - mam na 5 stycznia termin ;) może załżę wątek ze styczniówkami (o ile takiego nie ma). lutka skoro są takie co śpią na brzuszku to się nie bój i też próbuj! Ja akurat tylko boczek preferuję, więc na brzuchu to dla mnie koszmarek! radość serca wiem, że ważne jest zaufanie do lekarza, dlatego zastanawiam się nad zmianą, bo ona jakaś taka mało dokładna. Ja też miałam zawsze to tyłozgięcie, mam już synka (2 latka i 8 miechów) i zaszłam po jednokrotnej próbie, tak samo teraz! :) tak, że między bajki wkładamy mit o problemie zajścia przy tyłozgięciu :) |
|
|
|
| Podziękowania dla nitka07 za ten post przesyłają: |
Dominika (08-07-10)
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Mistrz
|
Ja tez mam silne tyłozgięcie macicy i lekarz podobnie jak Tobie kazał spać na brzuchu, niestety nie potrafię spać w takiej pozycji więc spałam tradycyjnie na boku, co do usg to miałam robione normalnie i wszystko było dobrze widać, z zajściem w ciążę tez nie było problemu ani za pierwszym, ani za drugim razem, jedyny dyskomfort to bolesność w niektórych pozycjach podczas stosunku.
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
|
75sylwia1 :) dzięki za posta, chyba jesteśmy rówieśniczkami. Widzę, że masz dwóch synków, z tym, że jeden to już dorosły chłopak :) Fajnie mieć maleństwo po tylu latach co? Ja mam siostrę młodszą o 18 lat ;) pozdrowionka
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Biegacz
Zarejestrowany: 5-12-2010
Miejscowość: Lublin
Posty: 1 341
Nastrój:
519 podziękowań w 386 postach
|
Ja też mam tyłozgięcie macicy, byłam u 2 lekarzy i żaden nie powiedział mi, że mam spać na brzuchu. Usłyszałam natomiast, że macica powiększając się wyprostuje i nie ma to wpływu ani na mnie, ani na dziecko, za to może "ciągnąć" i pobolewać podczas prostowania.
USG miałam rzeczywiście dopochwowe, ale zasadniczo do 14 tygodnia ciąży powinno się robić właśnie takie. Nie miałam żadnych kłopotów z zajściem w ciążę (1 cykl starań:) Mam nadzieję, że poród przebiegnie bez bonusowego bólu...:) |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|