|
|||||||
| Komunikaty |
| 9 miesięcy, ciąża (to, co dotyczy ciąży i porodu, co czujesz, co Cię cieszy, co niepokoi, o czym chcesz porozmawiać) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Biegacz
Jestem szczęściarą :)
Zarejestrowany: 5-02-2010
Miejscowość: Herne/De
Posty: 1 249
Nastrój:
474 podziękowań w 333 postach
|
jestem w 10 tygodniu ciazy i ze wstydem przyznam ze pale.
wiem doskonale jak szkodzi to mojemu dziecku ale nalog silniejszy odemnie.. ktos poradzil mi grupe wsparcia, moze razem damy rade? w tej chwili ograniczylam palenie ale wiem ze to za malo. probowalam juz rzucic wielokrotnie ale to nie tylko samo uzaleznienie fizyczne ale przede wszystkim psychiczne. w pewnych sytuacjach poprostu nie radze sobie bez papierosa. a jak to wyglada u was? |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Mistrz
|
Nie rozumiem tego! Nie mozesz rzucic mimo ze jestes w ciazy???
![]() |
|
|
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Biegacz
Jestem szczęściarą :)
Zarejestrowany: 5-02-2010
Miejscowość: Herne/De
Posty: 1 249
Nastrój:
474 podziękowań w 333 postach
|
asia78
skoro otworzylam ten watek widocznie nie moge i potrzebuje wsparcia. dla mnie rzucenie palenia to nie pstrykniecie palcem. pale 13 lat, pochodze z rodziny gdzie pala wszyscy. moze trodno ci to zrozumiec ale tez wcale tego nie oczekuje. |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
No trudno mi to zrozumiec. Wiesz ze palenia szkodzi dziecku i dalej palisz. Tego nie rozumiem. Ale nie moja sprawa dokladnie. Twoje dziecku i Ty sama mu szkoadzisz. Tylko sie nie dziw za pare lat, ze bedzie sie gorzej uczylo albo wiecej chorowalo
|
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Biegacz
Jestem szczęściarą :)
Zarejestrowany: 5-02-2010
Miejscowość: Herne/De
Posty: 1 249
Nastrój:
474 podziękowań w 333 postach
|
asia78
wiesz masz racje. powinnam juz dawno rzucic palenie. ale nie potrafie, jestem okropna matka. wiec powinnam milczec i nie przyznawac sie do tego. nie otwierac tego watku, bo przeciesz jesli ktoras z nas chciala rzucic palenie to dawno to zrobila. i rozmowa na ten temat niema zadnego sensu. wiec jesli macie dziewczyny problem z nalogiem poprostu sie nie przyznawajcie sie, problem rozwiaze sie sam albo udawajcie ze go niema. wadawalo mi sie ze ten watek moze pomoc wielu osoba.. o ironio |
|
|
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Mistrz
|
madlene gdzies juz taki wtek sie przewijal. Na pewno znajda sie dziewczyny, ktore do Ciebie dolacza. CHociaz to trudne przyznac sie ze robi sie krzywde wlasnemu dziecku. A w pierwszej ciazy tez palilas czy dalas rade rzucic?
Ps I nie mysl, ze sie madrze, bo przez wieloletnie palenie tez przeszlam. Rzucilam 2 lata przed ciaza |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 12-08-2009
Posty: 108
3 podziękowań w 3 postach
|
Madlene. Ja też musiałam uporać się z papierochami. Jak staraliśmy się o maleństwo to bardzo ograniczyłam, potem paliłam jednego na dzień, a jak już zobaczyłam 2 kreski na teście to rzuciłam od razu. Na początku aż tak mnie nie ciągnęło. Potem miałam momenty, że bym zjadała fajki, ale świadomość, że mam w sobie maleństwo nie pozwalała mi zapalić. Dużo razy miałam kryzys i ochotę zapalić, ale zwalczyłam to i teraz już w ogóle mnie nie ciągnie. Jak będziesz popalać to nie rzucisz nigdy. Musisz się zmobilizować i rzucić od razu. Jest bardzo trudno i ciągnie strasznie, ale tylko przez jakiś czas. Jak przetrwasz ten okres to już będzie z górki.
Życzę powodzenia. |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Spacerowicz
Małe szczęścia...
Zarejestrowany: 15-10-2009
Posty: 663
Nastrój:
448 podziękowań w 274 postach
|
Madlene przede wszystkim gratuluję odwagi. Myślę, że jesteś na dobrej drodze do rzucenia, bo widać, że bardzo chcesz to zrobić. W innym wypadku nie zakłądałabyś tego wątku.
Nie będę się mądrzyć, bo jeszcze do niedawna sama paliłam. Moim szczęściem był fakt, że od początku ciąży miałam straszne mdłości i po pierwsze szybko się zorientowałąm, że mogę być w ciąży, a po drugie odrzuciło mnie od papierosów. Teraz śmieję się, że to moje dziecko się zbuntowało ;) Mimo to wiem, że będzie Ci ciężko rzucić palenie, bo od kiedy lepiej się czuję mam nawet papierosowe sny. Poważnie! Boję się, że kiedy urodzę i nie będę już karmić piersią, wrócę do nałogu... Nie wiem jaką metodę Ci poradzić bo tu bez silnej woli nic nie zdziałąsz, ale powiem co zrobiłam swojemu mężowi (rzuca palenie od pół roku i ciągle wraca). Przyklej sobie albo włóż za folię od paczki papierosów zdjęcie usg, albo coś w tym rodzaju. Wyrzuty sumienia działąją :) |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Spacerowicz
Małe szczęścia...
Zarejestrowany: 15-10-2009
Posty: 663
Nastrój:
448 podziękowań w 274 postach
|
Aha i nie przejmuj się docinkami o wyrodnych matkach - znam mnóstwo dzieczyn, które paliły przez całą ciążę. To wcale nie jest łatwo rzucić, a część dziewczyn nawet się nie stara. Mam nadzieję, że obie damy radę ;)
|
|
|
|
|
|
#10 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
przyznałam się mojemu lekarzowi i wiesz co mi powiedział- jeśli nie mogę rzucić mam ograniczyć i takzrobiłam powiedziałam sobie,że 5-7 papierosow dziennie i ani jednego więcej i tak robilam .Wiem ,że nie łatwo jest rzucic palilam w domu nigdy nie jak mialam gości nigdy u znajomych,koleżanek i na dworze tylko w domu dlatego często wychodzilam i mnie nie kusiło bo było by mnie wstyd,że ciężarna i pali![]() |
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|