Cytat:
Regina napisała
Nie ma za co. :Uśmiech: Rehabilitant powiedział, że niestety, ale te ćwiczenia nie działają jak lekarstwo na przeziębienie. I faktycznie. Ja poprawy też nie widzę jak na razie. Ale ćwiczymy dalej, częściej i intensywniej. Jeśli chodzi o samo podnoszenie i trzymanie główki, to kazał nam też i to ćwiczyć. Złapać dziecko za ramiona i podnosić go raz w jedną raz w drugą stronę. To idzie znacznie lepiej. Michał całkiem nieźle ją podnosi, ale z trzymaniem sztywno jest różnie. Wygląda jak pijaczyna; majta mu się ta głowina na boki. Emilka, nie martw się na zapas. Każde dziecko jest inne. W różnym wieku jest na różnym etapie rozwoju. Zresztą sama to wiesz, bo masz dwójkę. Mój Michał z kolei zaczął szybko gaworzyć. Nie miała nawet skończonych trzech miesięcy, a już gadał. Teraz to już w ogóle nadaje, a jak głośno. :Uśmiech:
|
A ile ma twój Michaś mój Dawiś też szybko zaczoł gaworzyć miał nie cały miesiąc teraz ma 6 lat a bużka nie zamyka mu się już od dawna.Moje maleństwo też trzyma tą głowe jak pijaczyna i do tego jest leniuszek bardzo się męczy na brzuchu jak go podniose to tak sapie jakby gdzieś biegł ćwiczyłam wczoraj z nim ale on jest taki żywy ja w jedna strone a on napiera wdruga on wierci się jak robaczek dupcia do góry a głowa jezdzi na boki już wytarł sobie włoski tak że ma łyse kolano z tyłu główki jest taki ruchliwy że nikt by nie pomyślał że ma jakieś problemy staram się nie przejmować ale to nie takie proste wiem że wszystko będzie dobrze bo musi być ale jak patrzę jak ta główka lata i jak on nie foremnie się układa martwie się jak zawsze na zapas dobrze że poznałam ciebie we dwie zawsze łatwiej tym bardziej że mamy ten sam problem a powiec na brzuszku dzwiga choć trochę główke bo mój leniuszek tak na chwile ale zawsze dobre to i to