Nie ma za co. :Uśmiech: Rehabilitant powiedział, że niestety, ale te ćwiczenia nie działają jak lekarstwo na przeziębienie. I faktycznie. Ja poprawy też nie widzę jak na razie. Ale ćwiczymy dalej, częściej i intensywniej. Jeśli chodzi o samo podnoszenie i trzymanie główki, to kazał nam też i to ćwiczyć. Złapać dziecko za ramiona i podnosić go raz w jedną raz w drugą stronę. To idzie znacznie lepiej. Michał całkiem nieźle ją podnosi, ale z trzymaniem sztywno jest różnie. Wygląda jak pijaczyna; majta mu się ta głowina na boki. Emilka, nie martw się na zapas. Każde dziecko jest inne. W różnym wieku jest na różnym etapie rozwoju. Zresztą sama to wiesz, bo masz dwójkę. Mój Michał z kolei zaczął szybko gaworzyć. Nie miała nawet skończonych trzech miesięcy, a już gadał. Teraz to już w ogóle nadaje, a jak głośno. :Uśmiech:
__________________
|