Pomimo, że nie słucha.... czytaj.... a z tą aktywnością, może pomyśl o zajęciach sportowych czy zajęciach w grupie. Nie powiem, żeby Beniamina złamał basen, bo tak nie jest, ale gdy się napluska, jest przynajmniej czymś zajęty, no i postępy pływackie mamy! Dla mnie spacer to jogging jakich mało, ledwo mały dotknie ziemi, już go nie ma, i na dodatek zawsze w przeciwnym kierunku
