witam!!!
dzisi dosc pozno ale bylam u kolezanki, pozniej tata przyjechal na chwilke a teraz byla kapiel i lulu mojego babelka. Spi ale nie wiadomo czy zaraz sie nie przebudzi jak wyczuje ze mnie nie ma.
Jak zwykle syrena byla w samochodzie, nie lubi i koniec. Az mnie glowa rozbolala
przez kilka dni bede sama na gospodarce, bleeeeee
ale i tak moj A powstrzymuje sie od wyjazdow choc czasami nie ma wyjscia, niestety od przyszlego roku to sie zmieni i czesciej bede sama z babelkiem
co do mieszkania z mama to nie mieszkam z nia od 14 roku zycia wiec pewnie by mnie denerwowalo jakbym byla zmuszona mieszac z nia, choc jak przyjezdza kilka razy do roku na tydzien to nie jest zle, teraz mi strasznie pomagala, nastepna wizyta 25 grudnia na 5 dni wiec przezyje
__________________
|