Sylwia, no czyli jednak dobrze myslalam, tak chce logika i wychodzi na to ze tak jest.
a co do tego wychodzenia, tak samo jest przy butelkowych :)
na samym poczatku, zanim sie dziecko nauczy samodzielnego zasypiania bez jedzenia, tez zdarzaja sie pobudki. i tak wlasnie robilam, w razie pobudki szlam do pokoju (bo u nas maly spal we wlasnym pokoju od samego poczatku) zero halasu, zero zapalonego swiatla, nic, w ciszy i pawie po omacku dawalam smoczek czy pieluszke, glaskalam i wychodzilam. tak przez trzy nocki, potem juz spal :)
|