Na wstępie :
wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Nauczyciela :)
Chetnie skorzystam z gotowców do druku ( dzięki za propozycję, wyślę maila na prywatną wiadomość :) ) - Kuba najbardziej lubi krzyżówki, logiczne zadania matematyczne ( typu drzewka, osie), właściwie wszystko co z matmą związane :) . Uwielbia tez sprawy zwiazane z kosmosem, dinozaurami , historią ziemi :)
W szkole ostatni tydzień rewelacja. Każdego dnia przyniósł kartonik, a na koniec tygodnia pochwałę do zeszytu.Oprócz tego , że nosi te długopisy kolorowe, to siedzi teraz w ostatniej ławce , co bardzo mu przypadło do gustu, bo widzi wszystkich, ma wszystko pod katrolą, nie musi się więc odwracać. Dziś rozmawiałam z Panią, jest z Niego zadowolona i dumna :)
Ale mieliśmy kolejną sprawę z Kuby wiercipięctwem i gadulstwem w innym miejscu.
Zapisaliśmy go jak wiesz, na tą naukę szybkiego czytania.
Lekcja pokazowa była w przedszkolu.
Lekcje docelowe zaś w szkole podstawowej, sala normalna z ławkami.
Po 1szych zajęciach Kuba był bardzo zadowolony, ale wspomniał, że miał kilka uwag od Pani, żeby był cicho, że Pani na niego krzyczała.
Po 2gich zajęciach zastałam Kubę bardzo smutnego , powiedział, że nie chce już tu chodzić a mnie wzywa Pani na rozmowę.
Poszłam więc i usłyszałam : Kuba przeszkadza, Kuba rozmawia, Kuba wtraca swoje 3grosze co 2 minuty do tego co mówię.
A więc kolejna osoba, która zaznacza ,że Kuba zachowuje się tak a nie inaczej.
Po drugie usłyszałam, że Kuba świetnie czyta i jej zdaniem powienin chodzić do grupy wyżej , gdzie są dzieci z 3 -4 klasy ( Kuba chodził do grupy klas 1-2).
Kuba stanowczo odmówił uczęszczania z dziećmi starszymi. Wogóle powiedział, że już nie chce chodzić, bo to wcale nie zabawa i nie jest miło, że to jak sobota w szkole ( bo zajecia sa w sobote - 2godziny zegarowe).
Zrezygnowaliśmy z kursu.
Czy dobrze zrobiliśmy?
Na tych zajęciach Kuba przecież się nie mógł nudzić,jeśli chodzi o same zajęcia to Kubie się podobają , jedynie myślał, że będą miały one luźniejszą formę a nie typowo szkolną.
W sekretariacie Pani sugerowała, że być może Kuba ma jakąś wiedzę z tematu poruszanego przez Panią i chce tą wiedzę przekazać, namawiała Kubę żeby jeszcze spróbował, ale się tak zniechęcił ze koniec.
Z rozmowy z Kubą w domu doszłam do wniosku ,że wtrącał się w tamtach , które go bardzo zainteresowały, Kuba mówił, że się zgłaszał, ale Pani nie dawała mu głosu ,więc zniecierpliwiony sam sobie go udzielał.
Jak możemy pracować nad tym ?
pozdrawiam
Agnieszka.
Ostatnio edytowane przez kwiaciarka : 14-10-09 o 16:29.
|