Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl - Wyświetl Pojedyńczy Post - Indywidualistka
Wątek: Indywidualistka
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-10-09, 22:07   #2 (permalink)
Joanna Matanowska
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 8-09-2009
Posty: 73
8 podziękowań w 8 postach
Domyślnie Trudne pierwsze kroki w szkole

Droga Mamo Indywidualistki,
Widzę, że ma Pani wiele powodów do radości: Alicji podoba się nowa szkoła, a nauka jest dla niej ciekawą przygodą. To bardzo ważne, ponieważ pierwsze kroki w szkole to czas, kiedy kształtuje się postawa dziecka wobec szkoły i nauki, która w przyszłości będzie stanowiła istotny czynnik powodzenia szkolnego.
Wszyscy myślący rodzice odczuwają niepokój przed wkroczeniem ich pociechy w progi szkoły – nikt nie wie, jak to będzie, pojawiają się obawy, czy sobie nasz skarb poradzi. Sądzę, że radosny stosunek Ali do szkoły pomógł Pani rozwiać wiele z tych obaw, z kolei rozmowa z nauczycielką na nowo zasiała w Pani ziarno niepewności (i żadna w tym wina nauczycielki – chciała rzetelnie przekazać Pani informację zwrotną na temat dziecka). Obiektywnie nie dostrzegam w informacjach przekazanych przez nauczycielkę nic, co wykraczałoby poza granice normy funkcjonowania 6-latka, który dopiero uczy się, co to jest szkoła. Pani reakcja także jest zrozumiała – my, mamy, po prostu musimy martwić się o nasze dzieci:)
Dlatego poniżej zamieszczam kilka wskazówek.
Jeżeli chodzi o brak zainteresowania kontaktami rówieśniczymi, to warto się tej sytuacji przyjrzeć. Przede wszystkim należałoby przypomnieć sobie, jak to wyglądało w przedszkolu, czy Ala chętnie bawiła się z dziećmi, opowiadała o koleżankach. Jeżeli tak, obecna sytuacja może być po prostu etapem adaptacji do nowego środowiska, oswajania się z nową grupą. Argumentem potwierdzającym tę wersję może być ta jedna koleżanka, o której Pani wspominała – minął dopiero miesiąc i już Ala ma koleżankę – może spojrzeć na sytuację z takiej perspektywy... Każde z dzieci jest indywidualnością i na swój sposób radzi sobie z nową sytuacją. Doradzałabym ostrożność w wysnuwaniu dalekosiężnych wniosków i prognoz (szczególnie pesymistycznych) na podstawie początkowego, krótkiego okresu uczęszczania do nowej szkoły – jeszcze wszystko może się zmienić.
Oczywiście warto też podjąć różne kroki, aby pomóc Ali w funkcjonowaniu w szkole oraz grupie rówieśniczej.
W nawiązywaniu nowych znajomości może pomóc spotkanie z wybraną przez Alę koleżanką z klasy (dwiema koleżankami) na „bezpieczniejszym” gruncie, np. zaproszenie koleżanki w odwiedziny, wspólna wyprawa na plac zabaw.
Odnośnie silnych reakcji Ali na niepowodzenia, 6 lat to wiek, kiedy kształtuje się dopiero odporność emocjonalna dziecka, która umożliwi mu na dalszych etapach edukacji i życia radzenie sobie z własnymi porażkami a także z sukcesami innych. Taką dojrzałość osiąga się stopniowo. We właściwym jej kształtowaniu z pewnością pomoże spokojna, wyważona postawa rodziców zarówno wobec własnych sukcesów i porażek jak i sukcesów i porażek dziecka. Swoim zachowaniem możemy pokazać dziecku, że niepowodzenie, nawet jeśli bardzo liczyliśmy, że się uda, nie musi być tragedią, a może stać się motorem do dalszego działania.
Co do „niesłuchania” i opóźniania się, myślę, że ważne, aby nauczycielka obserwowała dziewczynkę podczas pracy na lekcji, aby stwierdzić, czy jej trudności wynikają z dekoncentracji uwagi, wolnego tempa pracy, a może trudności z samodzielną organizacją pracy. Wówczas możliwe będzie dobranie odpowiednich form wsparcia dziewczynki w prawidłowym funkcjonowaniu w szkole.
Z tym Was pozostawię, życząc Ali wiele zapału i radości z bycia uczennicą, a Mamie- pogody ducha i optymizmu:)
Joanna Matanowska is offline   Do góry