nauka szybkiego czytania
Witam Panią.
Mam syna Kubę w 2 klasie SP.
Kuba bardzo dobrze czyta, popoludniami nieco się nudzi , tak więc wyraził chęć uczęszczania na zajęcia z nauki szybkiego czytania poprzez zabawę : gry logiczne, eksperymenty fizyczne, chemiczne, inne zabawy. Był na lekcji pokazowej i bardzo mu się spodobało. My z mężem też uważamy, że to bardzo rozwijające zajęcia.
Jednak moi rodzice twierdzą, że nauka czytania wyrazami a nie sylabami prowadzi do dysleksji. Chciałam zapytać czy to prawda. Syn uczył się w szkole czytania metodą powszechną i czyta bardzo dobrze, czy rzeczywiście ten kurs może mu zaszkodzić ?
Druga sprawa - Kuba się kręci na lekcjach - odwraca i gada do kolegów. Tlumaczenia nie pomagają. Kuba mówi, że bardzo chce się nie kręcić ale nie potrafi. Kuba bardzo dobrze się uczy, ale takim zachowaniem przekreśla sobie możliwość uzyskania na półrocze oraz koniec roku tytułu wzorowego ucznia. Pozatym nauczyciele się denerwują ,że ciągle się odwraca i rozmawia. Czy są jakieś metody , które mogą mu pomóc?
Dziękuję i pozdrawiam.
Ostatnio edytowane przez kwiaciarka : 23-09-09 o 17:17.
|