Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl - Wyświetl Pojedyńczy Post - niesforna 3-latka
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 21-09-09, 14:58   #1 (permalink)
frania
Mistrz
 
frania's Avatar
 
Bo jeśli jutra nie ma, to nie przestanę śpiewać...

Zarejestrowany: 3-02-2009
Miejscowość: pierwsza wieś za Krk
Posty: 29 122
Nastrój:
14 181 podziękowań w 8 536 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika frania
Domyślnie niesforna 3-latka

Szanowna Pani Doktor!

Wiem, że poruszę problem wałkowany na forum od dłuższego czasu przez wiele mam. Chciałabym jednak dowiedzieć się, czy dobrze postępuję z córką. Chodzi o zachowanie córy ostatnimi czasy. Juleczka jest baaaardzo żywym dzieckiem, bardzo wcześnie zaczęła chodzić i mówić. Wszędzie jej pełno, ma 1000 pomysłów na minutę. Prawdziwe "żywe srebro", które chwilę nie usiedzi w miejscu. Generalnie jest dzieckiem grzecznym. Natomiast mniej więcej od okresu przedwakacyjnego jeśli coś jest nie po jej myśli - zaczyna mnie (lub opiekującą się nią moją ciocię) bić, szczypać, krzyczeć. Szczypie również, aby zainteresować sobą inne osoby, np. moją siostrę (ja to przynajmniej tak odbieram, natomiast osoba szczypana nie do końca...) Staram się córce tłumaczyć, że tak nie powinna się zachowywać (już teraz po przeczytaniu postów innych forumowiczek i odpowiedzi Pani Doktor wiem, że nie mam co się za bardzo rozgadywać). Staramy się również w takich sytuacjach odmawiać jej np. oglądnięcia bajki, czy jakiejkolwiek innej przyjemności -w ramach kary. Julka popłacze, obrazi się na chwilę, przyjdzie się przytulić i przeprosi, ...a dnia następnego czy za parę dni sytuacja się powtarza. Tak samo jest w przypadku rzucania przedmiotami i bicia zwierzaków. Ostatnio nagminnie wręcz, zwłaszcza jak słyszy dzwoniący telefon - dobiega do niego pierwsza i z całym impetem rzuca na podłogę. Nie dalej jak w sobotę zrobiła coś takiego podczas rodzinnego spotkania, a ja usłyszałam od mojej mamy, że mam niegrzeczne dziecko, którego nie umiem wychować. Że w głowie się nie mieści takie zachowanie. Pominę te komentarze milczeniem, ale wyszła tu przy okazji kwestia zachowania właśnie w takich sytuacjach. Otóż w Juleczkę podczas takich rodzinnych spotkań (babcie, dziadkowie, ciocie, kuzynki) wstępuje jakaś "zła energia". Mnie się wydaje, że ona się po prostu popisuje, czasem też nudzi w towarzystwie dorosłych, czy chce zwrócić ich uwagę. Niestety, inne osoby odbierają to zachowanie jako jej złe wychowanie. I przyznam Pani Doktor, że bardzo bolą mnie takie komentarze, zwłaszcza że pochodzą z ust najbliższych, np. babci, czyli mojej mamy.
Czy mogę coś na to zachowanie Juleczki w większym gronie poradzić?
Przepraszam, że tak się rozpisałam.
Z góry dziękuję za rady Pani Doktor

P.S.
Bardzo podoba mi się system, który wprowadziła Kat ja, jedna z forumowiczek. Chodzi o podsumowywanie dnia zielonymi i czerwonymi kółeczkami oraz bilety na oglądanie bajek. Czy moja córa nie jest jednak za mała na takie "działania"?
__________________
Mama dwóch Niuń Żona Męża
Pani Psa
frania is offline   Do góry