Cześć Kochane.
Mart miewam się kiepsko...
Właśnie oglądam program o porodach i wszędzie tylko ból i ból

Ja popadam już w depresję bo mam świadomość, że to już tuż za chwilkę będzie, a jak nie to przyszły tydzień na 100%. A ja jestem strasznie mało odporna na ból, naprawdę. Nie wiem jak to zniosę. Nastawiam się pozytywnie, że będę dzielna i wogóle, ale coś ciężko to widzę. Z M się dogadać nie mogę, ja chodzę bez życia, on się wkurza i tak w stresie nam dni mijają
Dzisiaj go zmuszę do tego malowania i po południu zrobię z tym oknem. Wszystko przygotuję m.in. Wiki rzeczy do przedszkola, pościel na zmianę i takie tam.
Dzisiaj termin a tu nic

Przeraża mnie to że już czwartek i do poniedziałku coraz mniej czasu. Chciałabym naprawdę uniknąć tego wywołania, chociaż teraz to już sama nie wiem. Co będzie to będzie.
Aisha biedaku. Ciężko Ci będzie samej bez N. Rodzice pomogą ale to nie to samo... Współczuję.
Agula witaj. Dobrze, że już w domku ;) Czekamy na zdjęcie Oleńki i na wieści jak tam z Tobą było.
Miłego dnia dziewczyny.