rodzilam w czerwcu,nie mam za bardzo do czego sie przyczepic,pielegniarki bardzo pomogly gdy w 2 dobie dostalam nawalu pokarmu,w nocy jedna Pani przychodzila i przez godzine rozmasowywala biust,nad ranem to samo,bardzo pomocne,gdy sobie z czyms nie radzilam przychodzily i pokazywaly,pomagaly przystawiac corke do piersi,co jakis czas przychodzily i kontrolowaly jak mi idzie,a i dobrze ,ze tak naciskaly na karmienie piersia,bo dzieki temu karmie juz ponad 2 miesiac:) porod no coz...byl to 1 porod ale chyba patrzac z perspektywy czasu nie bylo zle,trafilam ok 19 do szpitala z rozwraciem na 2 palce no i juz zostalam,pileczka,prysznic,oksytocyna dozylnie oraz scopolan mialy wspomoc rozwarcie,jednak ono stanelo na 3,5 i ani rusz,w koncu ok 1 w nocy poprosilam o znieczulenie i je otrzymalam:) wiem,ze nie zawsze jest szansa,bo gdy lekarze sa zajeci np operacja to niestety...ale na szczescie skoro moglam to skorzystalam i nie zaluje.Nic starsznego,jedynie wrazenie drewnianego brzucha mialam.Po porodzie trafilam do sali 2-osobowej,wiec tez fajnie:) w niedlugim czasie przywieziono mi corke.Na pewno kolejne dziecko rowniez bede rodzila w tym szpitalu.
|