29-08-09, 09:43
|
#26 (permalink)
|
|
Mistrz
Kto zbyt wiele chce , wszystko traci!!!
Zarejestrowany: 19-06-2009
Miejscowość: ŚLĄSK
Posty: 18 856
Nastrój:
1 221 podziękowań w 876 postach
|
Cytat:
Dziubala napisała
Cytat:
Jaga napisała
Lekarz powiedział że dziecko powinno mieć zabieg w okolicach 10 miesięcy, bo wtedy to nawet się czasem nie skrzywi.
|
Boże, ale po co to robić??? Po co ruszać te siusiaki???
W Polsce ciągle pokutuje "moda" na odciąganie napletka. Ja popieram wszystkie niepolskie szkoły, które mówią, że jeśli nic się nie dzieje z siusiakiem (typu stan zapalny, zaczerwienienie, opuchnięcie) to z ingerencją (typu odciąganie, odklejanie) należy zaczekać do 5-6 rż. (niektórzy mówią, że nawet 10 rż.), bo do tego czasu mamy do czynienia z tzw. stulejką fizjologiczną i to normalne, że napletek jest przyklejony do siusiaka.
Ja jestem przeciw, tym bardziej, że jak zaznaczyła jedna dziewczyna (na innym forum) wiele badań i statystyk pokazuje, że najgłówniejszą przyczyną zarówno infekcji jak i stulejek i potrzeby zabiegów jest nic innego jak grzebanie przy nim (i czemu tylko tak w Polsce się robi?). Coś w tym jest i mnie to bardzo dało do myślenia.
To oczywiście moje zdanie, każda mama robi jak uważa.
|
zgadzam się z tobą moja pediatra kazala nie ruszac siusioka jak sie nic na nim nie dzieje. Kamilek sam sobie naciągl skorkę i po krzyku. A jak slyszę od kolezanek że ida do lekarza naciągac to mi ciary przechodzą ,bo na silę szarpią tym biednym dzieciakom.
|
|
|