Wiecie co normalnie zaczynam mieć stracha. Byłam na tym NST - wszystko OKI, spotkałam męża dziewczyny z mojej sali, była 5 dni po terminie i wczoraj o 7 rano poszła na wywołanie, dodam że miała wieczorami skurcze i rozwarcie na 3 cm, urodziła dziś o 5

Dla mnie to masakra poprostu, jakos sobie nie wyobrażam tyle rodzić
