Witam porannie
Majta-no to kolejna gotowa do rozpakowania.Ja wczoraj wyjęłam zasłonki (muszę przeprasować), poza tym wszystko też mam gotowe. Bardzo się cieszę, bo z domu kompletnie się już nie ruszam, tylko do ogrodu.
W sumie nie mogę narzekać na to że boli.Coś tam na dole się dzieje, mała szaleje jak powinna. Myślę, że po prostu wystraszyła mnie babka w sobotę i tak z nerwów cały czas obserwuję co mnie zakłuje, pociągnie. Pocieszające jest to, że miesiąc wcześniej to już dziecko w sumie donoszone (tak mi powiedziała), ale i tak nie pcham się "od lewej"
U nas już jesiennie, chłodek,a szkoda, będzie mi brakowało słonka.
Miłego dnia
|