Moja córeczka też jest leworęczna i kupiłam jej takie nożyczki do pierwszej klasy. Bardzo się przydały, bo pierwszaki dużo wycinają. O ołówku i piórze dla leworęcznych słyszałam, ale nie dostałam go w sklepie papierniczym w swoim miasteczku. Poszukam zatem w sieci. Pierwsze miesiące w szkole są stresujące dla dziecka, dlatego oprócz właściwych przyborów na pewno potrzebne jest ćwiczenie nieładnych literek w domu. I na pewno wszystko będzie dobrze. Powodzenia dla Krzysia!
|