Majta bardzo dobra wiadomość :) gratuluje odejscia czopa :) hihihi
mMadzia ja też dziś byłam na zakupach - tragedia - dobrze, że choć klimatyzacja jest w tych marketach. Ja to jeszcze mam tak, że wchodzę na zakupy, zaczynam oglądać i muszę biegiem lecieć do kibelka, bo mam problemy żołądkowe - mnie się wydaje, że oni tam jakieś takie perfumy trawienie przyspieszające rozpylają :). Dziś miałam maraton, aż się Pan ochroniarz patrzył jak na wariatkę brzuch brzuch długo długo nic a potem pędzi jakaś laska :)
Aisha ty uważaj na te szczęśliwe dreszcze - bo będziemy zaraz Tobie gratulować czopa :). A tak na serio to wyobrażam sobie, że się nie posiadasz że szczęścia :) wcale Ci się nie dziwie :) Tylko Ty czasem tutaj do nas zaglądaj :) nie zapomnij o nas w tym szczęściu :)
Dziewczyny wiecie, że na plaży były 3 kobity z brzuchami i wyglądało tak jakby same wrześniówki :) jedna kobita też z brzuchem ale już bynajmniej nie ciązowym ze mną zagadała że ona tak w tamtym roku siedziała na plaży bo rodziła we wrześniu, ale ona siedziała w wodzie cały czas - tak popatrzyłam na te wodę i zaczęłam się zastanawiać, czy ja bym się odważyła wejść w ciąży cała się zanurzyć - ale mniejsza z tym, miałam okazję popatrzeć na oseska, który teraz miał tyle miesięcy ile nasze dzieciaczki
będą miały na następne wakacje - duży już miał 4 zęby po dwa na dole, dwa na górze, siedział, śmiał się do mojego męża na mnie patrzył spode łba, i zaczepiał Pana z puszką piwa :) Już dorosły chłopak :)
Łasica zapisze sobie Twój numer w komórce, bo nigdy nie wiadomo czy się kiedyś nie przyda hihihi :)
Agula ja teraz też ciągle bym się przytualała, tuliła taki ze mnie teraz pieszczoch :) te hormony szaleją...
A coś dziś Sekundka milczy, pewnie odpoczywa, albo ma syndrom wicia gniazda hihihi :)
__________________
|