Wróciłam ze spotkania z położną i jestem niezadowolona

W szpitalu się pozmieniało i nie ma takiej możliwości, żeby położna dojechała do szpitala jak nie będzie miała dyżuru a ja zacznę rodzić - wiadomo takie "wynajmowanie" położnej jest nie legalne ale teraz bardziej zaczęli zwracać na to uwagę. Pocieszyła mnie tym, że jeśli zacznę rodzić a jej nie będzie to znajdzie mi położną która ma akurat dyżur, żeby się mną zajęła. Mam przyjść do niej po 20 -stym jeszcze pogadać o wszystkim i podłączy mnie pod KTG i sprawdzi jak przygotowania do porodu czy już coś się dzieje czy nic się nie rusza. Co do finansów nic nie powiedział w sumie tylko tyle, że to już po wszystkim załatwimy, mogła mi chociaż powiedzieć na jaką kwotę mam się szykować, mam nadzieje, że 500zł nie przekroczy.
Cytat:
łasica napisała
wlasnie ta stara prukwa  zadzwonila ze upiekla dla mnie ciasto i cz moze wpasc-powiedzialam ze nie mzoe bo zajeesta jestem jak cholera:)(pisaniem na forum chyba).....przyjdzie jutro 
|
Łasiczko masz u mnie nobla za to

MartAmbitne plany, życzę żeby się wszystkie spełniły
Co do teściowych czemu zawsze jest tak, że to kobieta ma problem z teściową
