Żywe srebro
Mój syn Beniamin to chodzący kataklizm. Ma 1,5 roku, zaczął biegać w wieku 8 miesięcy i do teraz nie może się zatrzymać. Mamy problemy z zasypianiem, drzemki w ciągu dnia nigdy nie uznawał, rzadko zdarza mu się przysnąć, a jeżeli już, to z wielkim płaczem, jakby robił mi wyrzuty, że jest zmęczony. W ogóle nie interesują go książeczki i bajeczki... co robić? Może jakaś doświadczona mama znalazła sposób na to, jak wykorzystywać tą energię? Odkąd skończył 4 miesiąc chodzimy na basen. Nawet dorosły zasnąłby po takim "treningu" w samochodzie - Beniamin nie.
|