KUrde, tylko że ja małą uczyłam jedzenia łyżeczką jeszcze zanim przeszłam na butelkę... Już serio nie mam pojęcia co robić, bo problem w tym, że mała warzywek nie je nawet z butelki - już próbowałam :(
A kleiki robię i jej smakują.
A co do tego karmienia cycem - ja jestem jak najbardziej za! Tyle tylko, że u nas piłuje się babki do karmienia cycem, absolutnie się odradza podawanie czegokolwiek butelką i potem wiele mam ma duży problem z odstawieniem malucha. Ja mojej Zosi dawałam wodę butelką od czasu do czasu, tak żeby potem nie przeszła zbyt dużego szoku ;)
Tylko mam kilka koleżanek, które słuchały rad pań położnych i lekarzy i teraz mają 7-8 miesięczne dzieciaczki, które ciągną cyca, do buzi nie wezmą żadnego tworzywa, więc i smoczki odpadają i laski nie mogą nawet zostawić dziecka od opieką, bo jak się rozryczy to koniec - tylko cyc uspokoi... I te mamy są potem takie podłamane, czują się uwiązane i karmienie dziecka piersią przestało dawać im jakąkolwiek satysfakcję, a to przecież nie o to chodzi, nie?
A co do odstawiania - ja odstawiłam Zosię m.in. dlatego, że już jej ewidentnie nie wystarczało moje mleczko - karmienia nocne co godzinę to koszmarek, uwierz mi ;)
__________________

|