Rodzilam 3 lata temu. wczesniej lezalam na patologii ciazy:
Na patologi opieka rewelacyja 10 pkt
Opieka lekarzy 10 pkt
Opieka pielegniarek 10 pkt
Podejscie owczesnego ordynatora ( byc moze terazniejszego)do pacjentek 10 pkt
Natomiast jezeli chodzi o oddzial polozniczy, noworodkow i wczesniakow jak dla mnie to wielka porazka.
Mialam cesarke i niestety bez oplacenia prywatnej nocy lezalam godzine w bolach z pusta kroplowka.

Obok mnie dziewczyna miala oplacona pielegniarke z tego wlasnie oddzialu ( a ze ta pielegniarka miala noc prywatna) wiec nawet odmowila mi pomocy o zawolanie jakiejs siostry aby zmienila mi kroplowke i podala cos przeciwbolowego. Lezac po cesarce na sali pooperacyjnej ( dziecko bylo w inkubatorze poniewaz troszke wyziebilo sie przy porodzie) nikt nie raczyl mnie poinformowac o stanie zdrowia dziecka. Syna urodzilam w czwartek w poludnie a o stanie zdrowia dziecka dowiedzialam sie dopiero nastepnego dnia okolo godziny 14 jak przyjechal do mnie maz z mama i dopiero mi go przyniesli.
Nastepne 2 doby po porodzie mialam prywatna pielegniarke. A ze mialam oplacony prywatny pokoj wiec prawie wcale nie widzialam lekarza. W miedzy czasie moj syn dostal silnej zoltaczki a ze byl wczesniakiem dopiero sie nami zainteresowali. Szybko jednak zrezygnowalam z prywatnego pokoju i przeszlam na sale ogolna. Takze opieka po porodzie jak w moim przypadku na poziome 0.

Same mozecie sobie odpowiedziec na pytanie co to za szpital. Wszystkim trzeba bylo za "wszystko dziekowac". Nie polecam. Chyba ze teraz sie to zmienilo, oddali nowa porodowke, moze teraz jest inaczej. Rodzilam swoje upragnione dziecko, wyczekane przez prawie 10 lat - i naprawde bylam mocno zawiedziona.
