mlodamamusia- dokladnie tak :) na 6 tydzien to ja juz cwiczylam :) no ale jak 4 dni po porodzie latalam od switu do nocy dokumenty zalatwiac....do konca ciazy autkiem wszedzie , moj m sie smial ze do porodu tez podjade raz dwa trzy urodze i do domu bo ja generalnie zalatana jestem :) ale tak slodko nie bylo....11h porodu, pekniecie okropne 1h szycia :) i po 3 h na nogach juz bo ja nie wysiedze a co dopiero wylezec :)
Ostatnio edytowane przez Olimpijka : 08-02-08 o 21:35.
|