Witam, na Inflanckie rodziłam w kwietniu 2009 r. trafiłam na blok porodowy "A" do sali z prysznicem. Jestem bardzo zadowolona z położnej miała na imię Kasia młoda bardzo sympatyczna dziewczyna, która była przy mnie cały czas, proponowała różne metody złagodzenia bólu jednak mi najlepiej było na piłce, pokazała mężowi jak ma mi pomagać przy skurczu, jak za mna ma oddychać jak mnie masować itp. Szpitalowi należy sie pochwała za to że daja darmowe znieczulenie no i co do zalet to chyba by było wszystko. Kiedy trafiłam na poporodowy to byłam troche zawiedziona. Sale ciasne i duszne, ja leżałam w sali cztero osobowej, łazienka na poporodowym fatalna, Panie od laktacji to różnie bo ja trfiłam na taka jedną że szkoda gadać, a i jeszcze jedno młode mamy jak wychodzicie ze szpitala to przyjżyjcie sie waszemu dziecku czy nie ma żółtaczki bo mi powiedzieli że wszystko jest ok a jak po tem sie okazało to moja córeczka miała żołtaczke i to taką pożądną wyglądała jak by się soczków marchwiowych opiła.
|