u nas w momencie wprowadzania nowego jedzenia ( poza piersią ) pojawiła się łyżeczka...najpierw wielkości paznokcia

nie akceptował w ogóle butelki i smoczka
wyobraźcie sobie wstawanie o 4.00 rano szykowanie kaszki i potem karmienie taką łyżeczką


ale to właśnie ta owa łyżeczka nam pomogła - bardzo łatwo wprowadzaliśmy nowości
nie musiał leżeć i jeść, siedział w leżaczku widział świat, zabawki
i ta łyżeczka
