Witam po dwudniowej przerwie

wczoraj miałam trudny dzień... trochę przecholowała z e spacerami i pracami domowymi, poza tym mala uwielbia jeść w nocy więc prawie nie śpię,a w dzięń też niewiele udaje mi śię snu złapać... dzisia pewnie dlatego podbrzusze mni boli mocniej niż zwykle..staram się leżeć więcej...ale wiadomo jak to jest...
bylismy jajka swięcić z Karolinką i
gorkiem
potem mała 4 godziny spała w parku i na balkonie

a teraz wisi mi na piersi a ja do was piszę

mała forumpowiczka rośnie

Robaczku Igor juz się oswoił z siostrą, choc poczatkowo miał szok poporodowy

nazywał ją dzidzią a nie po imieniu, tak jakby nie docierało do niego że to jego siostra

Na spacery chodzimy codziennie od wtorku bo pogoda piękna i na dworzu cieplej niż w domu

Jutro na śniadanie do siostry jedziemy...

Co do mojej diety to jem gotowane mięso, rybą pieczoną w foli w piekarniku( bardzo dobra), trochę nabiału ale ostrożnie, zupy: burakowa, pomidorowa, krupnik, ryżowa, rosól),kanapki z chudą szynką, mielonką, serem żółtym, sałatę, surówkę z pora, z marchewki, buraczki... no w miarę staram się urozmaicić tą dietę ale pilnuję zeby była lekkostrawna.
Na koniec ŻYCZĘ WSZYSTKIM WESOŁYCH ŚWIĄT wIELKANOCNYCH, SMACZNEGO JAJKA I MOKREGO DYNGUSA.
dLA DWUPACZKÓW SZYBKIEGO ROZPAKOWANIA
DLA MAMUTEK DUUUŻOOO CIERPLIWOŚCI DO POCIECH
Dzisiaj nad ranem złapał mnie baby blus

poryczałam sobie... że już nie daję rady, że chcę spać, że mam już dosyć

Mój M się przejął, śniadanie zrobił, pogłaskał po włosach


i odrazu mi się polepszyło.
Do poświętach kochane
