Bardzo chciałam masować moją córeczkę, jednak gdy była malutka po kapięli była zwykle tak głodna, że trudno ją było bez płaczu wyszykować. Kiedy trochę podrosła zaczynała obracać się na brzuszek i za nic miała usiedzieć w miejscu. Obecnie nie wiem, czy są szanse, aby polubiła masaż, który z pewnością ułatwiłby nam kładzenie ją do snu. Mówi się, że nigdy nie jest za późno, więc dziś zamówiłam sobie książkę na Allegro.
Dziękuję za temat.
|