Cytat:
sekundka napisała
Majta Tak, o synka staralismy sie dosc dlugo. Bralam tabletki stymulujace cykle i zaszlam w ciaze w kwietniu 2008.Od 10 tygodnia pojawily sie plamienia, ktore potem zamienily sie w krwawenia. Uspakajano mnie ,ze tak moze sie dziac. Jezdzilam na kontrole do szpitala i wszystko wskazywalo ,ze z dzidziusiem wszystko ok, prawidlowo sie rozwijal itd... Niestety w 17 tyg ciazy odeszly mi wody, po dwoch dniach dostalam silne krwawienie i trafilam do szpitala. Niestety wody uciekly i sie nie napelnialy , wlasciwie nie bylo ich wogole. Po 10 dniach lezenia w szpitala urodzilam naszego synka.
Mam nadzieje ,ze moja historia nikogo tu nie wystraszy , poronienia po 12 tygodniu zdarzaja sie bardzo rzadko. Pozatym u mnie od poczatku ciazy wszystko wskazywalo ,ze nie przebiega ona prawidlowo.
|
Ohh.. kurcze ja mialam dzisiaj dokladnie taki sam sen.. ze zaczęły sie drobne plamienia, potem krwawienia, az w koncu urodzilam moje malenstwo.. martwe.. widzialam je w snie jak trzymam je na rękach roztrzaskane na strzępy..:( Coś okropnego. o 5 obudziłam sie z wielkim płaczem , chwiciłam za telefon i dzwonie do narzeczonego [bo juz był w pracy]. Zasnać długo nie mogłam bo bałam się ze sen wróci..