bloomoo, mada, no, dla naszych brzdacow musimy byc silne, tym bardziej, ze one dobrze czuja ze cos jest nie tak...
mnie tez na szczescie ominal baby blues co nie znaczy ze czasem nie mialam dni, ze mialam ochote to wszystko zostawic i sobie pojsc byle gdzie, daleko stad...
ale tez by mi potem czegos brakowalo, tego ciezaru na klacie jak ide z Noah w nosidelku, albo zajetych wozkiem rak, albo raczki Natanka kurczowo trzymajacej sie mojej dloni...
nie tylko to forum to nalog, nasze dzieci to tez nalog :)
aé wiecie co, powiem Wam, ze jestem naprawde w szoku. Tak czytam tutaj o tym AZS czli skazie bialkowej (dzieki monika za sprostowanie=) i wiecie, ze ja tu we Francji nie znam ani jednego dziecka co by to mialo??? nigdy wsrod moich znajomych (troche ich mam) nie slyszalam zeby dziecko mialo alergie na laktoze...
to jak, to w Polsce takie czeste czy co?? bo tylko tutaj na forum o tym czytam i sobie tak mysle, ze mam szczescie bo nigdy sie z tym nie spotkalam...
|