Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl - Wyświetl Pojedyńczy Post - Wrześniówki 2006 zapraszam
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 17-01-08, 21:05   #400 (permalink)
Jola
Pierwsze kroki
 
Jola's Avatar
 

Zarejestrowany: 11-11-2007
Miejscowość: Warszawa
Posty: 114
0 podziękowań w 0 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Jola
Domyślnie

Aga napisz mi, proszę, jak jest z tą operacją. Ostatnio poradziłam tacie, żeby sobie zrobił, a on mi powiedział, że nie będzie tyle cierpiał jak to i tak nic nie da, bo te haluksy będą narastać znowu Czy to rzeczywiście był taki straszny ból? I czy uprzedzili cię, że ten efekt może nie być trwały? Mnie się zdaje, że ojciec coś ściemnia, żeby tego uniknąć. Ale ty to przeszłaś, to napisz mi jak jest naprawdę. Fajnie, że ten drut masz już wyjęty i koniec "wycieczek" do szpitala.

Kajda ty nie rób sobie wyrzutów tylko ciesz się, że Piotruś może jeść różne rzeczy i nic mu po tym nie jest. Ja chciałabym Martynie dawać już więcej zróżnicowanych potraw, ale jak widzę jej stale zaczerwienione policzki i co jakiś czas śluz w kupie i odparzoną dupkę, to zaraz mi przechodzi chęć na rozszerzanie jej diety. Ale od czasu do czasu uda mi się trafić z czymś, co chętnie zjada i jej nie szkodzi. Ale czasem też i od nas coś podjada albo coś niezbyt zdrowego dostanie, bo widzę, że się skręca żeby zjeść ;)

Renia no to chyba jesteśmy na tym samym etapie ze spacerami. Martyna też już nie usiedzi w wózku. Ale z chodzeniem też nie jest różowo :( Jak trafi na schody, to spacer może się ograniczyć do chodzenia po nich w tę i z powrotem. Jak nie chcę z nią iść tam gdzie sobie wymyśli, to się zapiera, zaczyna płakać aż w końcu siada na ziemi :( Na szczęście to jest póki co ostatni chwyt i jak nie zadziała, to podnosi się i przez chwilę idzie grzecznie za rękę. A do tego wszystkiego wczoraj jeszcze zauważyłam, że wylizuje szyby wystawowe. Także u nas ostatnio spacery są moim koszmarem, najgorszy punkt planu dnia :( Kiedy to się zmieni?

Aga fajnie, że z małą już lepiej.

My jutro idziemy do dentysty. Jestem bardzo ciekawa jak Martyna to zniesie. Ona raczej lubi chodzić do lekarza, zawsze jest grzeczna i interesuje ją wszystko co się tam dzieje. Więc mam nadzieję, że i tu będzie dobrze. Mam tylko obawy, bo ona nie chce otwierać buzi do mycia zębów. Nie macie kłopotów z myciem zębów maluchom?
__________________
Jola is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry