Świetny wątek
U nas viburcol wogole nie dzialal. To jest homeopatyk i on roznie dziala na rozne dzieciaki.Dla jednych wspanialy dla nas niestty porażka.
Tez jestesmy posiadaczmi małego terrorysty w domu. Musze przyznac ze czym starszy tym wiekszy terroryzm. Juz mi pomyslow brakuje na zabawianie go, jak tylko sie zblize do kompa to wrzeszczy . Ostatnio nie chce spać w dzien. a jak zasypia wieczorem to musze przy nim tkwić az nie zasnie, bo jest wrzask. Oj ciezkie nasze matczyne życie
