Hej, ale wy macie tych mężów kochanych ;) A ja na swojego ciągle narzekam. Może powinnam spojrzeć na niego z innej perspektywy ;)
Madzia no właśnie, jak ta wasza budowa idzie? Wiele mąż ma na głowie. Dla mnie to przedsięwzięcie jest tak przerażające, że póki co domek pozostaje w sferze marzeń. A z tymi owocami... Daję Martynie i akurat tutaj nie widzę, żeby jej to szkodziło. A większość poradników głosi, że owoce i warzywa są zdrowe i powinno się dużo jadać. Co autor to inna teoria ;) A zdjęcie Martyny mam jeszcze z innego ujęcia, bardziej bokiem, to może być do policyjnej kartoteki ;)
Miałam tu popisać z wami, a koleżanka mnie zagadała i oglądałam jej zdjęcia z Afryki. A teraz mała już mi się obudziła, więc koniec pisania. Postaram się zajrzeć wieczorem.
__________________
Ostatnio edytowane przez Jola : 17-01-08 o 20:48.
|