Witam późną porą...
Jesem wykończona-no nie ma letko- w pracy uczniowie i studenty nie oszczędzają mnie- na szczęście sesja i ferie tuż tuż i niedługo będę mogła złapać oddech...
Piotrusiowi nadal zęby się nie przebiły, choć biel już prześwituje gdzieniegdzie, ale chyba już mu tak nie dokuczają, bo nocki mamy całkiem ok...
Dorka- gratuluję projektu! No i nadal miłej nauki życzę...
Jola- czekam na zdjecia Twoich haftów... Ciocia mojego ucznia tez takie obrazki robi i już dwa dostałam- ostatnio śliczny zimowy widoczek- domki pod śniegiem... cudne, zazdroszczę zdolności i cierpliwości, ja bym tak nie umiała... Martyna w wersji paszportowej jest bardzo elegancka, teraz nic tylko będzie hulać po świecie... Piotruś nie ma paszportu, ale ma dowód osobisty :Uśmiech:
Renia- cudnie, że miałaś udany weekend, a w niedzielę odwiedziłaś rodzinne strony... Zdrówka dla Twojego taty
Aga Ojojoj, zdrówka dla Was i duzo sił dla Ciebie. Jesteście obie bardzo dzielne! Ja w życiu nie miałam baniek kładzionych, ale na pewno bym krzyczała

A jak po kolędzie? U nas była tydzień temu i Piotrek po wyjściu ksiedza dorwał kropidło i święcił mieszkanie tak długo, aż kropidło się złamało
Ania- Piotrek też najczęściej je mandarynki, ale on je połyka prawie w całości (oczywiście później znajduję je nieprzetrawione

)Zdrówka dla Paulinki- widzę, że dużo naszych dzieci ostatnio wylądowało na antybiotychach- wirus w necie jaki, czy co?
Madzia- ja też zgłaszam tatusia Radusia do konkursu, od czasu, kiedy wrócił z Chin cały czas siedzi z bąblem, a jak tak na nich patrzę to czasem oczom nie wierzę- oni są identyczni tylko jeden większy drugi mniejszy

Fanie, że Twój mąż taki zorganizowany i obrotny no i w sumie dobrze, że mówi co czuje- faktycznie chłop na medal! Ja też nie potrafię sie ekscytować jakimiś domowo- technicznymi sprawami, którymi sie zajmuje mój R, ale czasem udaję, że mnie to interesuje...
Wiecie co, jak Was czytam to czuję się strasznie wyrodną matką... Ja się prawie w ogóle nie zastanawiam co Piotrek powinien jeść, a co nie- dostaje dokładnie to co my, też mu chyba daję za mało warzyw, na dodatek czasem częstuję go słodyczami (jeżeli my też jemy) Okrrropna jestem
A jutro (już dziś...) jestem w Warszawie... gram ze studentami- skrzypkami koncert w Warszawskim Towarzystwie Muzycznym w Pałacu Szustra :-)
Buziaczki, idę spać jutro ciężki dzień