Reniu, u nas z ząbkami bardzo podobnie. Latem wyszły wszystkie 4 na raz. A od 3 miesięcy nie ma nic. Widzę, że ma napuchnięte dziąsła i myślałam, że to ruszy wreszcie, ale jakoś nie. W sumie tamte też chyba ze 2 miesiące takie były, że mi się zdawało, że to już, już... A też się naczekałam. Powiem ci, że przed urodzeniem dziecka uważałam siebie za osobę bardzo spokojną, opanowaną i cierpliwą. Ale Martyna każdego dnia wystawia tę cierpliwość na wielką próbę (głównie swoim zachowaniem). A z tymi policzkami - może to rzeczywiście "zasługa" wrażliwej cery, zwłaszcza, że nasila się po spacerze. Martyna też cały czas ma lekko zaczerwienione i czasem ma takie maleńkie krosteczki. Ale póki problem się nie nasila, staram się nie martwić.
Ostatnio edytowane przez Jola : 12-11-07 o 08:34.
|