Krysiak, moja mała niechętnie się daje wsadzic do chusty (nawet tak do noszenia musieliśmy kupic nosidełko, bo ona po prostu musi byc jak najmniej skrępowana i jak nabardziej w pionie). Tesciowa ją czasem usypia lulając na rękach, ale ja na to niezbyt przychylnie patrzę, bo oczami wyobraźni widzę siebie za kilka miesięcy z takim 10-kilowym dzieckiem na ręku brrrrr
Kurczę, szukam sposobu, który pozwoli mi usypiac Zośkę w każdych warunkach, np. latem za dnia (wieczorem przed snem, na ostatnie karmienie mamy już zgaszone światło i zapaloną tylko małą lampkę, żeby mała kojarzyła nocną przerwę z ciemnością, ciszą, spokojem itp). Inaczej pozostanie mi tylko wózek, a nie uśmiechają mi się spacery np w deszczu ;)
Wózek za dnia jest naprawdę sprawdzony - dziś było pięknie na dworze, więc o 11 wyszłam z Zosią na spacer, z którego wróciłyśmy po 14 - Zosia cały czas spała! Za to potem już nie bardzo chciała usnąc chociaż była śpiąca (usnęła znów w wózku, jak poszłam z nią do sklepu, spała z 15 minut i potem znów nic aż do 20.20).
A może moje dziecko nie potzrebuje aż tyle snu w dzień?
__________________

|