a u mnie dołączyło gardło i uporczywy, duszący, suchy kaszel wrrrrrrrrrrrr, od niedzieli biorę antybiotyk a tu zamiast koniec to nowe dolegliwości dochodzą, też mam dość, napiłabym się winka ale szkoda mi wątroby, w niedzielę sobie odbiję
Kuba oczywiście zero litości dla mojego stanu i szalał jak jasny gwint, najpierw oblewał się wodą, brał ją zewsząd, trzy razy przebierałam, potem łaził po meblach, potem ciął wszystko co popadło i myślałam, że uda mi się wykorzystać tę manię cięcia i przy okazji mu paznokcie obciąć to odstawił taką szopkę z krzykiem i włażeniem na ręce, na koniec, przez łzy podsumowując -
krzywdę mi zrobisz!!!!! potem będzie mi się to śniło!!!! może potniesz jak będzie dzień!!!!
odpuściłam bo mi sie go zal zrobiło, traumatycznie wyglądał, poza tym, że rozbawił mnie do łez, śmiać się nie wypadało
andzia sił, sił, sił!!!! a choróbska - a kysz!! a kysz!!!! a kysz!!!!
rodzinna mi mówiła, że od cholery teraz takich różnych mutacji infekcji z biegunką i wymiotami włącznie
regina odreaguj na plotach

należy ci się