Mi sie tez marzyla ta noc w szpitalu - z filmami dvd i ksiazka!



To milam co chcialam! Trzeba uwazac czego sobie czlowiek zyczy, bo jeszcze sie sprawdzi, ale z malym "ale".....
Monika - Cos mi sie wydaje, ze Twoj organizm poprostu zaprotestowal i Cie zmusil do wypoczynku. Masz nauczke - trzeba o siebie dbac, aby miec sile do dbania o innych! To tak jak z maska tlenowa w samolocie - najpierw trzeba zalozyc sobie a potem dziecku! Trzymam za Ciebie kciuki i wypoczywaj! Zbieraj sily!
Andzia - Nie chce sie madrzyc, bo napewno wiesz, ale na wszelki wypadek przypominam: uwazaj na odwodnienie dziewczynek! To idzie piorunem przy rozwolnieniu. Podawaj koniecznie elektrolity, sama woda w takich okolicznosciach nie wystarcza. A odwodnienie jest zdradliwe - wydaje sie, ze dziecku jest lepiej a potem znowu pogorszenie. U nas pod kroplowka skonczyl sie wirus rota.
Ja od operacji mam ciagle "gosci" wiec dziecko ma sie na kim wyzywac oszczedzajac mnie. Ja schodze na dol wtedy kiedy jest spokoj, a kiedy zaczyna sie meksyk - wymykam sie do lozka "po angielsku"
Pozdrawiam wszystkie mamuski!